Mundurowi z całego województwa lubelskiego, wspierani przez Straż Graniczną, przeprowadzili wielką akcję pod hasłem „Poszukiwany”. Przez dwie doby policjanci zaglądali w każdy kąt, sprawdzając ponad 1400 adresów, pod którymi mogli ukrywać się ludzie unikający kary. To była praca przypominająca układanie wielkich puzzli – śledczy musieli dopasować dziesiątki informacji, aby namierzyć tych, którzy myśleli, że oszukają system. W efekcie do cel trafiło aż 86 osób, w tym tacy, którzy za kratami spędzą najbliższe lata. Jak podaje młodszy aspirant Beata Kieliszek, nikt, kto złamał prawo, nie może spać spokojnie.

Policjanci kryminalni nie odpuszczali ani na chwilę. Razem z pogranicznikami pukali do drzwi mieszkań, domów i sprawdzali kryjówki w całym regionie. Ich celem byli oskarżeni o kradzieże, wypadki czy handel narkotykami. Funkcjonariusze zatrzymali też 5 obcokrajowców, a kolejnych 17 osób przebywało w naszym kraju nielegalnie. Dwóch mężczyzn z Ukrainy i Białorusi zostanie prawdopodobnie wydalonych z Polski, bo oprócz braku dokumentów, mieli na sumieniu przestępstwa.
Wśród zatrzymanych znalazło się 10 osób, za którymi sądy wysłały listy gończe. Najpoważniejszy przypadek dotyczy 44-latka zatrzymanego przez policjantów z Białej Podlaskiej. Mężczyzna ten spowodował śmiertelny wypadek, będąc po alkoholu, i miał do odsiedzenia 6,5 roku więzienia. Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, ale dzięki tej akcji w końcu trafił tam, gdzie jego miejsce.
W Opolu Lubelskim w ręce operacyjnych wpadł 31-latek, który miał iść siedzieć za narkotyki. Pech chciał, że w momencie zatrzymania znowu miał przy sobie zakazane substancje, co tylko pogorszyło jego sytuację. Z kolei w Parczewie wpadł 32-latek. Nie dość, że jeździł po pijanemu, to okazało się, że podpalił ponad 200 bel słomy w gminie Jabłoń. Teraz siedzi w areszcie i czeka na kolejny proces, w którym grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze