Mężczyzna skazany na pół roku więzienia za przestępstwa wobec rodziny przez miesiące unikał aresztowania, zmieniając miejsce pobytu. Jednak policyjne działania i skrupulatne śledztwo doprowadziły do jego zatrzymania na ulicy w powiecie nowodworskim. Teraz czeka go odbycie kary.
Przez kilka ostatnich miesięcy 43-letni mieszkaniec Łukowa robił wszystko, by uniknąć więzienia. Zamiast stawić się do zakładu karnego i odsiedzieć orzeczone przez sąd pół roku pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko własnej rodzinie, spakował swoje rzeczy, opuścił Łuków i zaszył się na Mazowszu. Liczył, że w innym powiecie zginie w tłumie i zniknie z policyjnych radarów.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego łukowskiej komendy krok po kroku go namierzali, sprawdzali kolejne informacje, weryfikowali sygnały, analizowali ślady po zniknięciu 43-latka. Z biegiem czasu ich ustalenia coraz bardziej zawężały teren poszukiwań i w końcu doprowadziły ich do powiatu nowodworskiego w województwie mazowieckim. Tam, w wynajmowanym mieszkaniu, miał ukrywać się mężczyzna, na którego wystawiono list gończy.
– Mężczyzna za przestępstwa przeciwko rodzinie został skazany na pół roku pozbawienia wolności. Chcąc uniknąć więzienia, poszukiwany wyprowadził się z Łukowa i od kilku miesięcy ukrywał się przed policjantami – potwierdza asp. szt. Marcin Józwik z policji w Łukowie.
Do finału poszukiwań doszło dziś nad ranem, gdy większość mieszkańców jeszcze spała. Kryminalni zajęli pozycje w rejonie ustalonego adresu na terenie powiatu nowodworskiego. Nie musieli forsować drzwi ani wchodzić do mieszkania – 43-latek niespodziewanie wyszedł na zewnątrz i spokojnym krokiem szedł chodnikiem, zupełnie nieświadomy, że jest obserwowany.
W chwili, gdy znalazł się w zasięgu funkcjonariuszy, policjanci ruszyli do zdecydowanej interwencji. Otoczyli go na ulicy tak, że nie miał żadnej drogi ucieczki. Zaskoczony mężczyzna nie zdążył nawet zareagować.
– Zaskoczony łukowianin został zatrzymany i przewieziony do łukowskiej Komendy Policji. Stąd trafi do zakładu karnego, gdzie będzie odbywał zasądzoną karę pozbawienia wolności – informuje asp. szt. Marcin Józwik.
43-letni mieszkaniec Łukowa najbliższe pół roku spędzi za kratami, zgodnie z prawomocnym wyrokiem za przestępstwa przeciwko rodzinie. Jego historia jest wyraźnym sygnałem dla wszystkich, którzy próbują uciec przed wymiarem sprawiedliwości: wyjazd do innego miasta i wielomiesięczne ukrywanie się nie zdejmują odpowiedzialności. Prędzej czy później policjanci zapukają – albo, jak w tym przypadku, staną na drodze i zakończą ucieczkę na środku ulicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze