To mogło skończyć się potworną tragedią. W gminie Radzyń Podlaski rozegrały się sceny, które po prostu mrożą krew w żyłach. Kompletnie pijani rodzice jak gdyby nigdy nic „zajmowali się” czwórką swoich dzieci. Gdy na miejsce weszli policjanci i pracownicy socjalni, aż złapali się za głowy. Ojciec rodziny ledwo trzymał się na nogach. Alkomat pokazał u niego prawie 3 promile!
Wszystko wydało się w poniedziałek, 8 czerwca, tuż przed godziną 14:00. Pracownicy socjalni zapukali do drzwi jednego z domów w gminie Radzyń Podlaski. Rutynowa kontrola błyskawicznie zamieniła się w koszmar. Od progu uderzył ich ostry fetor alkoholu. W środku była czwórka niczego nieświadomych dzieci w wieku od 8 do 14 lat i ich kompletnie zamroczeni rodzice.
Urzędnicy nie czekali ani chwili – od razu wezwali na miejsce policję.
Kiedy mundurowi zbadali rodziców alkomatem, poznali porażającą prawdę. Dorośli, zamiast dać dzieciom obiad i schronienie, zafundowali sobie potężną libację.
52-letni ojciec wydmuchał blisko 3 promile! W tym stanie człowiek ledwo kontaktuje, a co dopiero mówić o opiece nad nastolatkami.
42-letnia matka wcale nie była lepsza – miała w organizmie ponad 1,5 promila.
Aż strach pomyśleć, co mogło się stać, gdyby w domu wybuchł pożar albo któreś z dzieci uległo wypadkowi. Ci ludzie nie byliby w stanie nawet wstać z kanapy, żeby ratować własne córki i synów.
Na szczęście dzieciom nic się nie stało. Policjanci natychmiast odsunęli pijana parę od synów i córek. Przerażone rodzeństwo na szczęście nie trafiło do pogotowia opiekuńczego – policjanci przekazali je pod opiekę trzeźwej osobie z rodziny, którą wskazała matka.
Dla wyrodnych rodziców to jednak dopiero początek prawdziwych kłopotów. Za tak skrajną nieodpowiedzialność odpowiedzą przed sądem. Sędzia rodzinny sprawdzi teraz, czy dzieci w ogóle mogą z nimi bezpiecznie mieszkać. Za narażenie maluchów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia grozi im nawet więzienie.
Mundurowi po raz kolejny łapią się za głowy i apelują do rozsądku: alkohol odbiera zdolność realnej oceny sytuacji i drastycznie opóźnia czas reakcji. Pijany rodzic zapomina o całym świecie i nie widzi, co dzieje się z jego dzieckiem. Tym razem pomoc przyszła w porę, ale było o krok od dramatu, o którym mówiłaby cała Polska.
ZOBACZ:
Łuków i okolice na jednośladzie: skuter, motorower i pierwszy motocykl dla młodego kierowcy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze