Reklama

Chwasty, piach i wstyd. Radny Artur Czubaszek walczy o porządek na ciągu pieszo-rowerowym przy Międzyrzeckiej

ŁUKÓW. Zamiast wygodnej ścieżki dla mieszkańców – dzika roślinność, naniesione błoto i zalegający tygodniami piach. Stan traktu dla pieszych i rowerzystów wzdłuż ulicy Międzyrzeckiej od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia. Tematem zajął się w końcu radny Artur Czubaszek, który złożył w tej sprawie oficjalną interpelację do burmistrza. Mieszkańcy mają już dość brodzenia w piachu na jednej z głównych ulic wyjazdowych z miasta.

 

Pismo radnego czeka już na biurku w urzędzie miasta. Chodzi o kluczowy i bardzo ruchliwy odcinek drogi wojewódzkiej nr 806 – od tunelu kolejowego aż do skrzyżowania z ulicą Wschodnią. To właśnie tam, według zgłoszeń zirytowanych łukowian, ścieżka zaczyna powoli przypominać dziki trawnik.

Przyroda wygrywa z brukiem

Kto regularnie tamtędy spaceruje albo jeździ na rowerze, ten doskonale zna problem. Zdjęcia dołączone do interpelacji radnego mówią same za siebie: krawężniki i obrzeża kostki brukowej w wielu miejscach niemal całkowicie zniknęły pod grubą warstwą darni i chwastów. Nie jest to jednak tylko kwestia tego, że ścieżka wygląda po prostu brzydko i niechlujnie.

Reklama

Rozrastające się chwasty z każdym miesiącem zabierają kolejne centymetry i tak ograniczonej przestrzeni. Rowerzyści, piesi i rodzice z wózkami mają dla siebie coraz mniej miejsca. Co gorsza, zalegająca na trasie ziemia i piasek po każdym większym deszczu zamieniają się w śliską pułapkę. O wypadek na hulajnodze czy rowerze w takich warunkach naprawdę nietrudno.

Taka wizytówka miasta?

Ulica Międzyrzecka to przecież jedna z najważniejszych arterii Łukowa. To tędy wjeżdża do nas mnóstwo ludzi z zewnątrz, a widok zarośniętego i zaniedbanego pobocza wystawia miastu fatalne świadectwo. Dbanie o porządek w takim miejscu powinno być absolutną codziennością, a nie efektem urzędniczych interwencji.

Reklama

Radny Czubaszek, powołując się na przepisy, wezwał burmistrza Piotra Płudowskiego do natychmiastowego pogonienia do pracy zarządcy drogi wojewódzkiej. Cel jest prosty: ścieżka ma zostać porządnie wyczyszczona na całej swojej szerokości, a chwasty usunięte z każdego zakamarka kostki.

Będziemy przyglądać się tej sprawie i na bieżąco sprawdzać, kiedy drogowcy w końcu wezmą się za łopaty i miotły.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2026 11:48
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ZDW - niezalogowany 2026-06-16 12:36:00

    Toldi, miotła i do przodu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rowerzysta - niezalogowany 2026-06-16 13:56:25

    Jeszcze na chodniku przy ul. Żelechowskiej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości