Reklama

Nowy asfalt na Stodolnej to świetna wiadomość. Ale dlaczego po ciemku? Radna walczy o latarnie przy działkach „Promyk”

ŁUKÓW. Mieszkańcy ulicy Stodolnej i działkowcy z „Promyka” wkrótce doczekają się równej drogi. Zanim jednak na dobre ruszą tu maszyny drogowe, pojawia się kluczowe pytanie: co z bezpieczeństwem po zmroku? Radna Emilia Chruściel złożyła interpelację do burmistrza Piotra Płudowskiego. Przekonuje w niej, że wylewanie nowego asfaltu bez jednoczesnego montażu latarni to tylko połowa sukcesu i proszenie się o kłopoty.

 Oficjalne pismo w tej sprawie wylądowało w urzędzie w poniedziałek, 15 czerwca. Sprawa dotyczy odcinka ulicy Stodolnej, który lada moment ma zyskać nową, twardą nawierzchnię. Chodzi o trasę, którą setki łukowian przemierzają w drodze na ogrody działkowe „Promyk”.

Gładka droga zachęca do szybszej jazdy. Po ciemku to pułapka

Sam pomysł remontu oczywiście wszystkich cieszy. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Nowa, równa nawierzchnia naturalnie kusi kierowców, by mocniej wcisnąć pedał gazu. Jeśli dodamy do tego egipskie ciemności, jakie panują tam po zachodzie słońca, mamy gotowy przepis na niebezpieczne potrącenia czy kolizje.

Reklama

„Realizacja inwestycji drogowej bez jednoczesnego zapewnienia odpowiedniego oświetlenia może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo mieszkańców korzystających z tej drogi, w szczególności pieszych, rowerzystów oraz kierowców poruszających się po zmroku” – alarmuje radna Emilia Chruściel.

Brak latarni drastycznie ogranicza widoczność. A przecież na tej trasie ruch – zwłaszcza wiosną i latem – jest ogromny. Ludzie spacerują, jeżdżą na rowerach czy hulajnogach, często wracając ze swoich działek już po zmierzchu.

Reklama

Zróbmy to raz, a dobrze

Radna w swoim piśmie apeluje o zwykłą logikę i kompleksowe podejście do tematu. Chodzi o to, by kable i całą infrastrukturę oświetleniową położyć teraz, gdy teren i tak będzie rozkopany pod podbudowę nowej drogi.

Dzięki temu miasto upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu:

  • Zaoszczędzi pieniądze na ponownych pracach ziemnych i ekipach budowlanych w przyszłości.

  • Uniknie absurdalnej sytuacji, w której świeżo wylany, gładki asfalt trzeba by było za rok czy dwa znowu niszczyć i rozkopywać, żeby postawić latarnie.

    Reklama

Dokument czeka teraz na analizę i odpowiedź burmistrza Piotra Płudowskiego.

.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2026 12:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości