Policjanci zatrzymali 59-latka który od miesięcy bił i wyzywał swoją żonę. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w zamknięciu, a za to, co robił bliskiej osobie, może trafić do więzienia nawet na 5 lat. Pamiętajmy, że dom powinien być bezpiecznym schronieniem, a nie miejscem, gdzie człowiek boi się własnego cienia.
Awantury i przemoc w gminie Kock
Wszystko wyszło na jaw 16 lutego, kiedy policja dostała wezwanie do jednego z domów w gminie Kock. Pijany 59-latek urządził tam kolejną kłótnię. Na miejscu okazało się, że mężczyzna nie tylko wyzywał żonę brzydkimi słowami, ale też ją szarpał i uderzył. Kobieta była tak poturbowana, że na miejsce musiała przyjechać karetka pogotowia, żeby opatrzyć jej rany.
Areszt dla sprawcy domowego piekła
Okazało się, że ten koszmar trwał w tym domu już od sierpnia zeszłego roku. To nie był jeden raz, ponieważ bicie i wyzwiska powtarzały się regularnie. Policjanci natychmiast zabrali agresora do komendy w Lubartowie i założyli rodzinie Niebieską Kartę. Sąd nie miał litości dla takiego zachowania i zdecydował, że 59-latek trafi do aresztu na trzy miesiące. Teraz czeka go sprawa karna.
Pomoc dla ofiar i reakcja świadków
Podkomisarz Jagoda Maj z policji przypomina, że bicie i znęcanie się nad rodziną to poważne przestępstwo. To tak, jakby ktoś, kto ma nas chronić, stał się naszym największym wrogiem. Jeśli słyszysz za ścianą krzyki albo wiesz, że sąsiadce dzieje się krzywda, nie czekaj na dalszy rozwój wypadków. Twoje jedno zgłoszenie może uratować komuś życie. Nie pozwólmy, by zło działo się w całkowitej ciszy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze