Blisko 29 tysięcy hospitalizowanych osób w ciągu jednego roku – taka skala działalności łukowskiego SPZOZ robi wrażenie. Przy tak ogromnej liczbie pacjentów i tysiącach codziennych spotkań na linii lekarz-pacjent, nietrudno o emocje. Jak w tym wszystkim radzi sobie nasza placówka? Sprawdziliśmy, co kryje „Księga skarg i wniosków” za 2025 rok. Wyniki mogą zaskoczyć wielu krytyków.
Liczby nie kłamią – w ubiegłym roku na oddziałach szpitala w Łukowie leczyło się dokładnie 28 764 pacjentów. Jeśli dorzucimy do tego prawie 100 tysięcy porad w poradniach specjalistycznych oraz ponad 115 tysięcy wizyt u lekarzy rodzinnych, mamy obraz prawdziwego giganta, przez którego przewijają się tłumy mieszkańców.
Jak w tym potężnym zestawieniu wypadają skargi? Nadzwyczaj dobrze. Przez całe 12 miesięcy do dyrekcji wpłynęło zaledwie 15 oficjalnych zażaleń. Co najważniejsze, po ich szczegółowym zbadaniu, tylko jedna jedyna skarga okazała się uzasadniona. Pozostałe 14 zgłoszeń uznano za bezpodstawne lub wynikające po prostu z wzajemnych nieporozumień.
Co ciekawe, w oficjalnych papierach łukowskiego szpitala negatywne emocje idealnie równoważą się z tymi pozytywnymi. W tym samym czasie, gdy 15 osób składało skargi, równo 14 pacjentów lub ich rodzin zadało sobie trud, by napisać oficjalne podziękowanie. Ludzie dziękowali za profesjonalizm, dobre słowo i opiekę w trudnych chwilach. W dzisiejszych czasach to rzadkość – znacznie chętniej wylewamy przecież żale, niż chwalimy.
Mieszkańcy Łukowa i okolic nie tylko oceniają, ale też podpowiadają, co można zmienić na lepsze. W ubiegłym roku do szpitala wpłynęło 11 konkretnych wniosków i sugestii od pacjentów. Dyrekcja nie schowała ich do szuflady – 6 z tych pomysłów zostało wprowadzonych w życie, co ma realnie poprawić komfort leczenia. Pięć propozycji uznano za niemożliwe lub nieuzasadnione do wdrożenia.
Podsumowując: 40 oficjalnych spraw (skarg, wniosków i pochwał) na setki tysięcy pacjentów – wliczając w to sam SOR, który przyjął 15 tysięcy osób, czy nocną pomoc medyczną z 32 tysiącami wizyt. Taki wynik pokazuje jasno: mimo codziennych trudności w służbie zdrowia, poziom zaufania do łukowskiego SPZOZ jest naprawdę wysoki, a czarny PR, z którym czasem mierzą się szpitale, nie ma odzwierciedlenia w oficjalnych statystykach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redukcja personelu niemedycznego mowa o rejestratorkach, biurokracji dłubiących w paznokciach i twierdzących że nie ma miejsc przez telefon a dla swoich to zawsze są miejsca i dla siebie oczywiście spowoduje lepszą mobilizację i wydajność pracy. No i budżet mniej obciążony.
Redukcja personelu niemedycznego mowa o rejestratorkach, biurokracji dłubiących w paznokciach i twierdzących że nie ma miejsc przez telefon a dla swoich to zawsze są miejsca i dla siebie oczywiście spowoduje lepszą mobilizację i wydajność pracy. No i budżet mniej obciążony.