Oględziny miejsca upadku drona w Osinach będą kontynuowane w czwartek – poinformował Prokurator Okręgowy w Lublinie, Grzegorz Trusiewicz. Na polu kukurydzy spadł „spory dron wojskowy”; na jego silniku ujawniono napisy „prawdopodobnie w języku koreańskim”.
Grzegorz Trusiewicz przekazał, że na miejscu pracuje biegły z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce, który wspiera identyfikację urządzenia.
„Ze wstępnej opinii wynika, że skala zniszczeń urządzenia wybuchowego jest tak duża, że nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić pochodzenia drona ani jego produkcji.”
Według prokuratora, oględziny będą prowadzone, dopóki dopisuje pogoda i jest jasno, a kontynuacja nastąpi w czwartek.
Służby przeszukują obszar ok. 2–3 ha; w newralgicznym momencie działało do 150 osób – Policja, Żandarmeria Wojskowa, Państwowa Straż Pożarna oraz żołnierze WOT. Zabezpieczono obszerny materiał dowodowy i przesłuchano ok. 10 osób. Prokurator zaapelował do mieszkańców posiadających nagrania lub informacje o kontakt z Policją lub Żandarmerią Wojskową.
Jak podał Trusiewicz, z dotychczas zebranych szczątków wynika, że był to „spory dron wojskowy”.
„Na silniku, który jest największym zachowanym elementem, ujawniono napisy – prawdopodobnie w języku koreańskim. Nie jesteśmy w stanie wskazać producenta ani konkretnego typu urządzenia.”
Dokładne rozmiary, waga oraz masa użytego materiału wybuchowego będą znane po zebraniu wszystkich elementów i ich badaniu przez biegłych.
W wyniku eksplozji uszkodzone zostały futryny, połacie dachowe i wybite szyby w dwóch domach – jeden z nich znajduje się kilkadziesiąt metrów od miejsca upadku, drugi ok. 150 metrów.
Źródło: PAP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze