Mieszkańcy ulicy Jana Pawła II w Łukowie przecierają oczy ze zdumienia i oburzenia. Jedna z dwóch lip drobnolistnych, zasadzonych niespełna rok temu przez Zarząd Dróg Powiatowych, zniknęła pod osłoną nocy. Wszystko wskazuje na to, że drzewko, które właśnie wypuszczało pierwsze pąki, padło ofiarą bezczelnej kradzieży.
Lipy stanowiły nową ozdobę tej części miasta i, jak podkreślają świadkowie, świetnie się przyjęły. Złodziej nie wykazał się jednak żadnym szacunkiem do wspólnej przestrzeni. Na skradzionym drzewku wciąż wisiała metka z ceną – 135 złotych. – To ordynarna kradzież mienia, które miało służyć nam wszystkim – komentuje pani Beata, czytelniczka, która nagłośniła sprawę. To bolesny dowód na to, że miejska zieleń wciąż znajduje się na celowniku osób pozbawionych skrupułów.
Artur Czubaszek Przewodniczący Rady Miasta zapewnił:
- Dostałem zapewnienie z Zarządu Dróg Powiatowych, że pojawi się w miejsce jednego skradzionego drzewa, aż 5-6 posadzonych jeszcze tej wiosny, więc ostatecznie drzew przybędzie.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze