Kobieta przez wiele miesięcy czuła się bezkarna, sprzątając prywatne domy w niemieckiej Bawarii i jednocześnie wynosząc z nich wszystko, co miało większą wartość. Jej dobra passa skończyła się jednak na jednej z posesji w powiecie łukowskim, gdzie wpadła w ręce lubelskich funkcjonariuszy z wydziału poszukiwań
Tak zwani Łowcy Głów namierzyli ją mimo faktu, że dla tamtejszej policji pozostawała nieuchwytna. Teraz 45-latka czeka w polskim areszcie na ekstradycję, a za kradzieże biżuterii i złotych monet grozi jej nawet dziesięć lat za kratkami.
Praca pomocy domowej opiera się przede wszystkim na ogromnym zaufaniu, jakim właściciele obdarzają osobę wpuszczaną za próg własnego mieszkania. Mieszkanka naszego regionu postanowiła to brutalnie wykorzystać. Pracując w okolicach Monachium, skrupulatnie obserwowała zwyczaje domowników i wiedziała dokładnie, kiedy dom świeci pustkami. Wybierała momenty, w których nikt nie mógł jej przeszkodzić w przeszukiwaniu szafek czy prywatnych biurek. Z jednego z domów zabrała gotówkę, z innego zniknęły kasetki z oszczędnościami, karta bankomatowa i złota biżuteria. Największy cios zadała jednak właścicielom kolekcji jedenastu złotych monet, których wartość szacuje się na ponad sto tysięcy złotych.
Kiedy niemiecki wymiar sprawiedliwości zorientował się, kto stoi za serią włamań, kobieta zdążyła już wyjechać z kraju. Sąd Rejonowy w Monachium wystawił za nią Europejski Nakaz Aresztowania, podejrzewając, że 45-latka może szukać schronienia w rodzinnych stronach. Sprawa trafiła do specjalistów z Lublina, którzy na co dzień zajmują się tropieniem najbardziej przebiegłych uciekinierów. Dzięki ścisłej współpracy z biurem międzynarodowym policji udało się ustalić, że poszukiwana ukryła się na terenie powiatu łukowskiego.
Moment zatrzymania był dla kobiety ogromnym zaskoczeniem. Prawdopodobnie wierzyła, że powrót do Polski i zaszycie się w mniejszej miejscowości pozwoli jej na dobre uniknąć odpowiedzialności. Policjanci szybko wyprowadzili ją z błędu i doprowadzili najpierw do prokuratury, a potem przed oblicze sędziego w Lublinie. Obecnie 45-latka przebywa w areszcie śledczym, gdzie trwają ostatnie formalności przed przekazaniem jej niemieckim organom ścigania. Tamtejsze prawo bardzo surowo traktuje kradzieże dokonywane w tak zuchwały sposób, dlatego kobiecie grozi długa odsiadka.
Każdy, kto posiada informacje o innych osobach ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości, może pomóc policji w ich schwytaniu. Funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie czekają na zgłoszenia pod numerem telefonu 798 003 676. Policja gwarantuje pełną anonimowość każdemu, kto zdecyduje się przekazać takie dane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze