Pożar, który wybuchł w rodzinnym domu w Okrzei, zniszczył wszystko – dach nad głową, ubrania, sprzęt, poczucie bezpieczeństwa. Małżeństwo dziś mieszka w parniku i pilnie prosi o pomoc. Nie mają nic – liczy się każdy gest.
W niedzielę, 6 kwietnia, we wsi Okrzeja (gmina Krzywda) doszło do tragicznego pożaru w ponad 100-letnim domu drewnianym. Ogień pojawił się nagle, prawdopodobnie wskutek zwarcia instalacji elektrycznej, i błyskawicznie objął poddasze oraz dach. W akcji gaśniczej uczestniczyły jednostki OSP Krzywda, OSP Okrzeja, OSP Wola Okrzejska i PSP Łuków, a także pogotowie energetyczne.
Domu nie udało się uratować – spłonęło niemal wszystko. W środku znajdowały się rzeczy codziennego użytku, ubrania, meble i materiały przeznaczone do planowanego remontu. Po akcji ratunkowej budynek został uznany za niezdatny do zamieszkania.
Rodzina, która tam mieszkała, uniknęła tragedii tylko dzięki szczęściu. – „Uciekaliśmy z domu w ostatniej chwili” – relacjonują. Dziś mieszkają w starym, nieprzystosowanym do życia parniku. Bez oszczędności, bez zabezpieczenia. Utrzymują się jedynie z niskiej renty i dorywczych prac.
Poszkodowani apelują do ludzi dobrej woli o każdą formę wsparcia. Potrzebne są przede wszystkim: materiały budowlane i remontowe (np. płyty, farby, narzędzia, izolacja), meble i sprzęt AGD, ciepłe ubrania i pościel, pomoc osób znających się na remontach, które mogłyby pomóc przygotować parnik do tymczasowego zamieszkania.
Jak mówią, sami potrafią wykonać tylko podstawowe prace, takie jak malowanie – ale nie mają sprzętu, ani siły, by poradzić sobie samodzielnie z większymi zadaniami.
– „Potrzebujemy wszystkiego. Jesteśmy wdzięczni za każdą rzecz i każdy gest. Dziękujemy tym, którzy zdecydują się nam pomóc” – mówią.
Kontakt do rodziny można uzyskać przez wiadomość prywatną – lokalna społeczność już organizuje pomoc, ale potrzeby są ogromne. Każdy, kto może wesprzeć ich w odbudowie życia, jest na wagę złota.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze