REGION. Sytuacja, która miała wszystko, by przerodzić się w groźne zdarzenie, zakończyła się szczęśliwie dzięki czujności i błyskawicznej reakcji policji. Kilka dni temu, policjant po służbie, natknął się na niepokojący widok przed zakładem jubilerskim. Dwie kominiarki na głowach i podejrzane zachowanie mężczyzn w samochodach wzbudziły jego podejrzenia
Funkcjonariusz niezwłocznie skontaktował się z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach, który podjął natychmiastowe działania. Na miejsce zostali skierowani policjanci z wydziału kryminalnego. Po przybyciu na miejsce potwierdzono obecność sześciu mężczyzn w kominiarkach w dwóch samochodów.
Okazało się jednak, że cała sytuacja była jedynie nieudanym żartem. Mężczyźni przyznali, że chcieli upozorować porwanie bliskiego przyjaciela, przyszłego pana młodego pracującego w jubilerskim zakładzie. Ojciec "porywanego" potwierdził te zeznania.
ZOBACZ TEŻ:
Brutalne zabójstwo w Łukowie. Prokuratura podjęła decyzję!
15-letnia rowerzystka potrącona na pasach na Karwaczu
Choć incydent zakończył się bezpiecznie, takie działania mogą wprowadzać zamieszanie i zaburzać porządek publiczny. Wszystkie osoby zaangażowane w ten żart zostały pouczone przez policję. Incydent przypomina o potrzebie rozważnej oceny działań, aby uniknąć potencjalnych niebezpiecznych sytuacji i niepotrzebnego zaangażowania służb.
ZOBACZ TEŻ:
Nekrologi z Powiatu Łukowskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze