Maria Sierociuk, która przez 33 lata pracowała na stanowisku wiceprezesa Łukowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (ŁSM), zdecydowała się złożyć rezygnację,
Pani wiceprezes przechodzi na zasłużoną emeryturę. Jej miejsce zostało zajęte przez Karola Goławskiego, dotychczasowego kierownika gospodarki zasobami mieszkaniowymi w spółdzielni.
Rezygnacja Marii Sierociuk z pełnienia funkcji wiceprezesa ŁSM została złożona w połowie kwietnia. Radę Nadzorczą przekonali argumenty zawarte we wniosku, co skutkowało jej akceptacją. Następnie Rada Nadzorcza podjęła decyzję o powołaniu Karola Goławskiego na stanowisko wiceprezesa. Oficjalna zmiana na tym stanowisku miała miejsce 16 maja.
Tymczasem w Łukowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej trwają przygotowania do zbliżającego się Walnego Zgromadzenia Członków, podczas którego zostanie wybrany nowy skład Rady Nadzorczej. Ważnym punktem obrad będzie również omówienie bieżących spraw spółdzielni. Planowane Walne Zgromadzenie ma się odbyć w czerwcu.
W związku z odejściem Marii Sierociuk po tak długiej i owocnej karierze, Karol Goławski staje przed nowymi wyzwaniami na stanowisku wiceprezesa ŁSM. Spółdzielnia liczy na jego doświadczenie i kompetencje w dalszym rozwoju oraz efektywnej działalności na rzecz mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dluga i owocna kariera? Serio? ŁSM to symbol niedbalstwa, stagnacji, "nie da się" Zobaczcie w jakim stanie są bloki, choćby na Chącinskiego.
A jaką odprawę dostała pani prezes? Może czas najwyższy upublicznić zarobki w ŁSM. Przecież za to wszystko płacą mieszkańcy osiedli. Ale podczas wyborów p. Sierociuk nadal rządziła się, jakby tam pracowała. I jeszcze posiłki były ściągnięte z księgarni Jana Chrzciciela, żeby tylko poprzednia rada wygrała.
Dluga i owocna kariera? Serio? ŁSM to symbol niedbalstwa, stagnacji, "nie da się" Zobaczcie w jakim stanie są bloki, choćby na Chącinskiego.
A jaką odprawę dostała pani prezes? Może czas najwyższy upublicznić zarobki w ŁSM. Przecież za to wszystko płacą mieszkańcy osiedli. Ale podczas wyborów p. Sierociuk nadal rządziła się, jakby tam pracowała. I jeszcze posiłki były ściągnięte z księgarni Jana Chrzciciela, żeby tylko poprzednia rada wygrała.