W kamienicy przy ulicy Moniuszki w Białej Podlaskiej doszło do wstrząsającego odkrycia. Podczas eksmisji prowadzonej 8 sierpnia przez komornika sądowego ujawniono w kuchni mieszkania zwłoki mężczyzny. Sprawę jako pierwszy opisał „Dziennik Wschodni”.
Jak poinformował w rozmowie z tvn24.pl prokurator Michał Roman, szef Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, ciało znaleziono w pomieszczeniu kuchennym podczas działań komornika. Śledczy zakwalifikowali sprawę z art. 151 Kodeksu karnego, który dotyczy doprowadzenia innej osoby do samobójstwa.
Według relacji sąsiadów, przytoczonej przez „Dziennik Wschodni”, mężczyznę widziano ostatni raz jesienią 2024 r. W rozmowie z tą samą redakcją nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej policji przekazała, że podjęte na miejscu czynności pozwoliły wstępnie wykluczyć udział osób trzecich. Policja podała, że lokal wynajmował 38-latek, którego zaginięcie nigdy nie zostało formalnie zgłoszone.
Jak poinformował w TVN24 prokurator Michał Roman, ze względu na daleko zaawansowany stan rozkładu zwłok, nie było możliwe ustalenie tożsamości zmarłego na miejscu. Sekcję przeprowadzono w Zakładzie Medycyny Sądowej w Lublinie, jednak dla potwierdzenia danych osobowych konieczne są analizy genetyczne. Prokuratura czeka również na opinię biegłych dotyczącą przyczyny i daty zgonu.
„Dziennik Wschodni” przypomniał, że sprawa najemcy mieszkania ciągnęła się od kilku lat. W 2020 r. złożono wniosek o jego eksmisję z powodu zaległości w czynszu. Mężczyzna nie odbierał korespondencji sądowej, dlatego ustanowiono kuratora. Jak ustaliła redakcja, zaproponowano mu lokal zamienny, ale nie wyraził na to zgody. W efekcie wszczęto postępowanie komornicze, którego finałem było sierpniowe wejście do lokalu.
W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” prezes Zakładu Gospodarki Lokalowej, Wojciech Chilewicz, zapewnił, że pracownicy spółki kontrolowali mieszkanie i w ciągu ostatnich dwóch lat podejmowali próby kontaktu z lokatorem. Zaznaczył, że zarówno rodzina, jak i sąsiedzi nie zgłaszali innych niepokojących sygnałów, poza uchylonym oknem, które w pewnym momencie zostało zabezpieczone.
Jak podkreśla Fakt.pl, mieszkańców kamienicy od dawna niepokoiła cisza panująca w mieszkaniu oraz stale uchylone okno. Początkowo sądzono, że lokator wyjechał do pracy za granicę. Eksmisja i rozwiercenie zamków ujawniły jednak, że rzeczywistość była zupełnie inna.
Śledztwo w sprawie nadal trwa. Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej oczekuje na wyniki badań genetycznych i opinię biegłych, która ma wyjaśnić mechanizm i czas śmierci mężczyzny.
Źródło: Onet, TVN24, Fakt.pl, Dziennik Wschodni
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze