Marcin Zajko został nowym prezesem i dyrektorem zarządzającym spółki Łuksja, jak podają Wiadomości Handlowe. Przez niemal 18 lat był związany z siecią dyskontów Lidl.
Prezes Zajko w rozmowie z prasą wyraził swoje podekscytowanie możliwością objęcia tej roli, która wiąże się z nowymi wyzwaniami i możliwością wpływu na rozwój i sukces firmy. Jego bogate doświadczenie pozwoli mu przewodzić zespołowi w tworzeniu innowacyjnych strategii, budowaniu trwałych relacji z klientami i osiąganiu doskonałych wyników.
Nowy prezes Łuksji zapowiada wprowadzenie pozytywnych zmian zarówno wewnątrz organizacji, jak i na rynku mody. Jego celem jest zbudowanie zespołu, który jest motywowany, kreatywny i skoncentrowany na osiąganiu celów.
Łuksja to ikona łukowskiego biznesu, która specjalizuje się w produkcji wysoko przetworzonej konfekcji damskiej. Firma eksportuje swoje wyroby i współpracuje z renomowanymi markami, takimi jak Burberry, Max Mara, Marc Aurel i Caterina.
Marcin Zajko był związany z Lidl Polska od grudnia 2005 roku do czerwca 2023 roku. Karierę rozpoczął od stanowiska sales area managera. Później awansował na stanowiska recruitment managera, senior recruitment & HR managera, a w ostatnim roku pracował jako senior recruitment & employer brand expert.
Wcześniej Marcin Zajko był także związany z producentem piwa Perła, gdzie pracował w dziale sprzedaży w latach 2002-2005.
Przejęcie stanowiska prezesa i dyrektora zarządzającego przez Marcina Zajko w spółce Łuksja jest wiadomością ważną dla branży mody. Ekspert o bogatym doświadczeniu znanego dyskontu będzie miał możliwość wprowadzenia zmian i kontynuowania rozwoju firmy, której głównym obszarem działalności jest produkcja i eksport konfekcji damskiej najwyższej jakości.
Przez ostatnie lata funkcje prezes Łuksji pełnił łukowianin Artur Czubaszek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak nikt nie zastąpi Pana Artura. Pracownicy stoją za nim murem. Błąd Żukowej.
I tak nikt nie zastąpi Pana Artura. Pracownicy stoją za nim murem. Błąd Żukowej.