Reklama

Łuków wspomni bohaterów Powstania Styczniowego pod pomnikiem na Placu Narutowicza

STY22

godz: 08:30

Mija 163 lata od chwili, gdy nasi przodkowie chwycili za broń, by rzucić wyzwanie rosyjskiemu zaborcy. To jedno z tych wydarzeń w naszej historii, które mimo upływu czasu wciąż budzi ogromne emocje i dumę. Już w najbliższy czwartek, 22 stycznia, mieszkańcy Łukowa zbiorą się na Placu Narutowicza, aby wspólnie oddać hołd tym, którzy za wolność zapłacili najwyższą cenę. Burmistrz Miasta Piotr Płudowski wraz z Radą Miasta i Łukowskim Ośrodkiem Kultury zapraszają wszystkich do udziału w oficjalnych obchodach, które rozpoczną się punktualnie o godzinie 8:30 przy Pomniku Powstańców Styczniowych.

Wspólne wspominanie zaczniemy od dumnie brzmiącego Hymnu Polski. Chwilę później młodzi artyści z Teatru Poezji ŁOK zaprezentują specjalną etiudę, która ma przypomnieć nam o nastrojach panujących w tamtych mroźnych dniach 1863 roku. Podczas uroczystości usłyszymy też Apel Poległych, a delegacje złożą wieńce i zapalą znicze. Całość dopełni tradycyjny capstrzyk, tworzący podniosły klimat tego styczniowego poranka.

Warto na moment wrócić myślami do tamtej nocy z 22 na 23 stycznia, kiedy Łuków stał się areną dramatycznych walk. Wyobraźmy sobie grupę 350 ochotników, wśród których było aż sześćdziesięciu naszych mieszczan, a pozostali to sąsiedzi z okolicznych wsi i oddział z Ciechomina. Zaatakowali stacjonujące w mieście rosyjskie wojsko, liczące pół tysiąca żołnierzy. Choć próba odbicia Łukowa z rąk carskich oddziałów ostatecznie się nie udała, bo Rosjanie zdołali obronić się w klasztorze bernardynów, to determinacja łukowian była niesamowita. Urzędnicy odważnie przypięli polskie kokardy, a młodzi chłopcy masowo ruszyli do lasu, by dołączyć do oddziałów partyzanckich.

Reklama

 

Nasza ziemia przesiąknięta jest krwią tamtych bohaterów. Bitwy pod Gręzówką, Staninem czy Fiukówką to nie tylko suche daty z podręczników, ale historie konkretnych ludzi. To tutaj walczył legendarny ksiądz Stanisław Brzóska, który najdłużej ze wszystkich dowódców stawiał opór najeźdźcy. Mało kto pamięta, że w tych starciach ranny został również młody Aleksander Głowacki, którego cały świat poznał później jako wybitnego pisarza Bolesława Prusa. Mieszkańcy regionu pomagali jak tylko mogli, dzieląc się jedzeniem i ubraniami, wiedząc, że ryzykują życie swoje i swoich rodzin.

Reklama

Cena za to pragnienie wolności była straszna. Powstańcy ginęli w walkach, byli zsyłani na katorgę i Syberię, a ich domy palono w odwecie. Rosjanie nie mieli litości dla rannych ani dla niosących im pomoc lekarzy. Mimo klęski i lat prześladowań, pamięć o tamtym zrywie przetrwała w łukowskich domach przez pokolenia i dawała siłę tym, którzy doczekali wolnej Polski. Spotkajmy się w czwartek pod pomnikiem, by pokazać, że Łuków wciąż o nich pamięta. Chwała bohaterom.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/01/2026 07:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości