Mieszkańcy Łukowa po raz kolejny pokazali, że los zwierząt nie jest im obojętny. Pewna kobieta znalazła błąkającego się szczeniaka przy ruchliwej ulicy, zabezpieczyła go i zgłosiła sprawę odpowiednim służbom. Kiedy właściciel po całym dniu się odnalazł, zamiast podziękować, zaczął oskarżać wolontariuszy o uprowadzenie swojego psa. Sprawa trafiła na Policję.
We wtorek w godzinach południowych mieszkanka Łukowa znalazła bezdomnego szczeniaka tuż przy ruchliwej drodze. Zwierzę było zdezorientowane i mogło w każdej chwili wpaść pod samochód. Kobieta natychmiast zabezpieczyła psa, zabrała go do weterynarza (brak chipu) i rozpoczęła poszukiwania właściciela. Powiadomiła również Urząd Miasta, Policję oraz Fundację Straż Ochrony Zwierząt.
Pies trafił pod tymczasową opiekę jednej z wolontariuszek. Wieczorem pojawiła się informacja, że właściciel został odnaleziony i miał zgłosić się po zwierzę. Jednak tego samego dnia się nie pojawił, a po odbiór zguby zgłosił się dopiero następnego dnia.
Po przekazaniu psa właścicielom wolontariuszka otrzymała wiadomość pełną oskarżeń o uprowadzenie zwierzęcia. Właściciel zarzucił jej, że pies po powrocie był wystraszony, trząsł się i był głodny, choć wiadomo, że pod opieką fundacji nie brakowało mu jedzenia i troski. Co więcej, zażądano, aby wolontariuszka nie pojawiała się na prywatnej posesji, grożąc powiadomieniem Policji.
Podobne wiadomości otrzymała również kobieta, która uratowała psa z ulicy. Zamiast wdzięczności i autorefleksji, pojawiły się manipulacje i absurdalne oskarżenia.
Straż Ochrony Zwierząt Inspektorat Łuków wydała oficjalne oświadczenie, podkreślając, że wszelkie działania ich wolontariuszy były zgodne z prawem i miały na celu jedynie dobro zwierzęcia. Sprawa została zgłoszona na Policję, a funkcjonariusze zapoznali się z treścią wiadomości od właścicieli.
Jeśli zamiast podziękowań ktoś zamierza manipulować i oczerniać osoby, które pomogły zwierzęciu, to bardzo źle trafił – podkreślają wolontariusze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze