W witrynie pojawiła się kartka "likwidacja sklepu".
Szybko zareagowali łukowianie.
- Na pewno każdy z nas będąc w Łukowie przechodził nieraz obok malutkiego sklepu spożywczego "Maja" przy PKS na ul. Staropijarskiej.
Sklepik istnieje bodajże 15 lat. Niestety "nowy ład" doprowadził właścicielkę do podbramkowej sytuacji - pisze Pani Ania.
Jej zdaniem rosnący ZUS, koszty wynajmu i ceny zmuszają do likwidacji sklepu. Ponoć do Dnia Babci".
- Mam ogromną prośbę, jeśli będziecie na Łukowie do 22 stycznia zajrzyjcie tam i kupcie cokolwiek, może chociaż w ten sposób pomożemy tej Pani w tym trudnym czasie - dodaje nasza Czytelniczka.
Reklama
Do sprawy odniosła się także Pani Paulina córka właścicielki "Mai".
- Dziękuje wszystkim w imieniu mamy (właścicielki sklepu) za te miłe słowa. Niestety, smutna prawda ale nie ma wyjścia. Państwo robi wszystko aby mali przedsiębiorcy zniknęli z rynku pracy i tak też się będzie działo w najbliższym czasie. Zostaną supermarkety i zagraniczni inwestorzy. Mimo tego dziękujemy -
Ja najchętniej kupowałem w Mai ciepłe bułki z parówką. A Wy?
Fot. Facebook/Pani Ania
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W 2000 r nadałem tą nazwę. Pierwsze w mieście bułeczki pieczone na miejscu . ????????????
W 2000 r nadałem tą nazwę. Pierwsze w mieście bułeczki pieczone na miejscu . ????????????
W 2000 r nadałem tą nazwę. Pierwsze w mieście bułeczki pieczone na miejscu . ????????????
W 2000 r nadałem tą nazwę. Pierwsze w mieście bułeczki pieczone na miejscu . ????????????