Reklama

Łuków: Rocznica walki pod Borowiną. Zobacz, jaką cenę zapłacili bohaterowie

W minioną sobotę, 22 listopada 2025 roku, członkowie i rodziny ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło Łuków zrobili coś bardzo ważnego. Pojechali do pobliskiej Borowiny (to w gminie Stanin). Po co? Żeby pamiętać o strasznych, ale i bohaterskich wydarzeniach sprzed lat. Tak jak robią to od kilku lat.

Wyobraźcie sobie, że w czasie wojny, a dokładnie 18 listopada 1943 roku wieczorem,  partyzanci z Armii Krajowej (AK), z Oddziału „Kedywu” z Jaty, postanowili zatrzymać niemiecki pociąg. To był taki pociąg wiozący żołnierzy i oficerów na urlop z frontu. Nazywali go „Urlopzug”. Taki pomysł, żeby uderzyć w wroga!

  • Oddziałem dowodził porucznik Wacław Rejmak, pseudonim „Ostoja”. Było ich około 70 osób.

  • Celem było zniszczenie pociągu. Z trzech ładunków wybuchł tylko jeden, ale to wystarczyło! Wykoleił parowóz i jeden wagon.

    Reklama
  • Potem, jak w filmie, partyzanci rzucali w wagony butelkami z benzyną – takimi butelkami zapalającymi. Pociąg się palił.

  • Niestety, Niemcy się bronili. W czasie strzelaniny trzech naszych partyzantów zostało rannych, w tym dwóch ciężko: Kazimierz Żaczek „Wilga” i Polikarp Paduch „Jar”, oraz jeden lekko.

  • Pociąg był zablokowany na torach przez całe 20 godzin. Z meldunków wynika, że Niemcy mieli wielu zabitych i rannych (10 zabitych, 17 ciężko rannych i 60 lekko rannych lub poparzonych).

Analogia: To tak, jakby ktoś próbował ukraść coś bardzo cennego z dobrze strzeżonego banku, a nasi mieszkańcy się na to odważyli, żeby zaszkodzić najeźdźcy.

Reklama

 Odwet Niemców – Cena za wolność

Niestety, za takie akcje okupant zawsze strasznie się mścił. To był odwet. Jak ktoś narozrabiał, to kara dosięgała przypadkowych ludzi. To było potworne.

  • Już 1 grudnia 1943 roku Niemcy rozlepili ogłoszenia. Za akcję partyzantów i wcześniejsze napady skazali na śmierć 20 osób i 10 wzięli „pod nadzór”, grożąc, że ich zabiją, jeśli partyzanci znowu coś zrobią.

  • Część z tych skazanych rozstrzelano na początku grudnia na cmentarzu katolickim w Łukowie.

  • Najtragiczniejsza chwila nadeszła 23 grudnia 1943 roku w Borowinie. W odwecie za akcję na pociąg i inne czyny Niemcy rozstrzelali 10 zakładników, w tym 7 żołnierzy AK, których wcześniej wzięli pod nadzór.

    Reklama
  • Wśród zabitych byli dwaj mieszkańcy Łukowa, którzy należeli do harcerskich Szarych Szeregów: Tadeusz Adamiec „Sęp” i Zygmunt Oziemkowski.

  Pamięć o Bohaterach – Pomnik w Borowinie

Dlatego właśnie w sobotę nasi z Koła AK pojechali tam. Pociągiem z Łukowa-Łapiguza o 16:23. W 13 minut byli na miejscu.

  • Przy pomniku w Borowinie pomodlili się za zmarłych i zapalili znicze.

  • Historia tego pomnika też jest długa i zmieniała się. Pierwsza tablica w 1961 roku nie mówiła całej prawdy.

  • W 2004 roku żołnierze AK założyli drugą tablicę, która wymieniła wszystkich 10 rozstrzelanych i wprost mówiła, że zginęli za akcję na pociąg i byli to żołnierze AK. Wśród nich byli: Tadeusz Adamiec i Zygmunt Oziemkowski z Łukowa, a także inni z Szyszek, Sięciaszki i Parczewa.

    Reklama
  • Najnowsza tablica, z 2022 roku, upamiętnia po prostu dziesięciu Polaków rozstrzelanych przez Niemców.

Pamiętajmy o ich odwadze i ofierze. Warto wiedzieć, że partyzanci z AK swoją walką pokazali, że nigdy się nie poddamy!


Źródła: Informacje historyczne pochodzą z książki: R. Grafik – PRZYWRÓCONA PAMIĘĆ Działalność Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Łukowie w latach 1989–2012 w zapisie kronikarskim, Łuków 2013.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości