W czwartek, 22 stycznia 2026 roku, serce Łukowa wypełniło się patriotyczną zadumą. Pod Pomnikiem Powstańców Styczniowych na Placu Narutowicza spotkali się przedstawiciele władz, młodzież oraz mieszkańcy, by wspólnie uczcić pamięć o największym polskim zrywie narodowowyzwoleńczym.
Uroczystości rozpoczęły się w podniosłej atmosferze od wspólnego odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Plac Narutowicza, będący niemym świadkiem historii naszego regionu, zgromadził liczne delegacje, które swoją obecnością dały świadectwo troski o lokalną tożsamość.
W imieniu zgromadzonych głos zabrał Burmistrz Piotr Płudowski, podkreślając wagę kultywowania pamięci o tych, którzy za wolność zapłacili najwyższą cenę. Duchowy wymiar uroczystości zapewnił ks. kanonik Jerzy Cąkała, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego, który poprowadził modlitwę w intencji poległych powstańców.
Warto przypomnieć, że to właśnie w tej parafii przed laty służył legendarny duchowny i dowódca – ks. Stanisław Brzóska, którego postać do dziś jest symbolem niezłomności Ziemi Łukowskiej.
Niezwykle poruszającym momentem był Apel Poległych. W wyczytywanych nazwiskach i nazwach miejscowości wybrzmiała historia lokalnych bitew i potyczek, które miały miejsce na naszych terenach. Po apelu, pod pomnikiem Pamięci Powstańców Łukowian, delegacje złożyły wieńce i zapaliły znicze. Wśród składających hołd znaleźli się przedstawiciele:
Władz Województwa Lubelskiego,
Powiatu Łukowskiego oraz Miasta Łuków,
Łukowskiego Ośrodka Kultury,
Lokalnych szkół i instytucji.
Uroczystość zakończył sygnał capstrzyku, którego dźwięki niosły się po Placu Narutowicza, kończąc oficjalną część wydarzenia przygotowanego przez Miasto Łuków oraz ŁOK.
Powstanie Styczniowe, ogłoszone 22 stycznia 1863 roku, było największą wojną partyzancką przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Łuków zapisał się w tym zrywie złotymi zgłoskami. Już w pierwszej nocy powstania 350 ochotników odważnie uderzyło na rosyjski garnizon liczący blisko 500 żołnierzy.
Choć militarnie miasto pozostało w rękach wroga, duch oporu nigdy nie zgasł. To właśnie tutaj działał ks. Stanisław Brzóska, naczelnik wojskowy powiatu łukowskiego, który walczył najdłużej ze wszystkich dowódców, stając się legendą jeszcze za życia.
Dziś, po 163 latach, etos tamtych walk wciąż stanowi inspirację dla mieszkańców Łukowa. Pamięć o bohaterach 1863 roku pozostaje żywym fundamentem naszej lokalnej wspólnoty.
Chwała Bohaterom!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze