Do ujawnienia zwłok zwierzęcia doszło 7 kwietnia w Lasach Łukowskich w okolicy wsi Domanice (pow. siedlecki) Jak poinformował Telewizję Łuków.tv Grzegorz Uss Nadleśniczy Nadleśnictwa Łuków martwe zwierzę znaleźli strażnicy leśni.. Zwierzę ze świeżą raną postrzałową leżało przykryte gałęziami.
- Wilk został znaleziony w obwodzie łowiecki nr 32 gdzie gospodarują myśliwi z Koła "Przyszłość - mówi nam Grzegorz Uss.
Dodaje, że w tym obwodzie często w ostatnich latach dochodziło do aktów kłusownictwa. Ofiarami oprawców padały sarny czy jelenie. - Ale wilk po raz pierwszy - podkreśla Grzegorz Uss. Wilk jest gatunkiem całkowicie chronionym. Zabijanie o jest zabronione. Sprawę bada Policja w Łukowie. Na terenie Nadleśnictwa Łuków żyją prawdopodobnie dwie watahy wilków.
Ostatni raz o zastrzeleniu wilka w okolicach Łukowa było głośno w październiku 2021 roku.
Pan Piotr wybrał się z przyjaciółmi na wyprawę do lasu. W okolicach Jeleńca (gm. Stanin) dostrzegli martwego wilka. Zwierzę padło po strzałach z broni palnej. Był to młody wilk płci męskiej, mający najwyżej 2,5 roku.
Strzelają do wilków!
W Polsce co roku odnajdywane są wilki nielegalnie zastrzelone i schwytane we wnyki, jednak ze względu na zacieranie śladów przez sprawców trudno było ocenić faktyczną skalę kłusownictwa na tym ściśle chronionym gatunku. Naukowcy ustalili, że rzeczywista liczba zastrzelonych drapieżników przekracza 140 osobników rocznie.
W latach 2002-2020 odnaleziono 54 nielegalnie zastrzelone wilki, przy czym większość (69 proc.) - w ciągu ostatnich czterech lat (2017-2020). Przeważająca część z nich (61 proc.) należała do populacji środkowoeuropejskiej, obejmującej w Polsce zachodnią część kraju, pozostałe pochodziły z populacji bałtyckiej (22 proc.) i karpackiej (17 proc.). Cztery wilki zostały zastrzelone przez myśliwych z zagranicy podczas komercyjnych polowań zbiorowych i wówczas natychmiast wzywano policję. Inne zastrzelone wilki odnajdowano przypadkowo, przeważnie (63 proc.) na obrzeżach lasów lub polanach śródleśnych w sąsiedztwie ambon łowieckich. Osiem osobników po zastrzeleniu celowo przemieszczono, aby zatrzeć ślady – część wrzucono do rzek, a kilka podrzucono w sąsiedztwie dróg, najprawdopodobniej w celu upozorowania kolizji z pojazdami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Straszne, to już masowo wykonywane przestępstwa w całej Polsce. Jakby na zlecenie. Czy policja chociaż raz dorwie jakiegoś bandytę??
Z tego co słyszałem to Pan Nadleśniczy był w zarządzie tego koła kilka m-c temu.
Dokladnie a teraz opowiada farmazony. Chciał razem z kolegami przejąć obwód i a teraz wyślają jakieś dziwne rzeczy.
Straszne, to już masowo wykonywane przestępstwa w całej Polsce. Jakby na zlecenie. Czy policja chociaż raz dorwie jakiegoś bandytę??
Z tego co słyszałem to Pan Nadleśniczy był w zarządzie tego koła kilka m-c temu.
Dokladnie a teraz opowiada farmazony. Chciał razem z kolegami przejąć obwód i a teraz wyślają jakieś dziwne rzeczy.