Duchowny został niedawno przyłapany na wyjątkowo gorszącym uczynku. Za to co zrobił, grozi mu nawet pięć lat więzienia.
Ksiądz z łukowskiej parafii oskarżony o próbę utrwalania nagiego wizerunku mężczyzny bez jego zgody stanął przed sądem. Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ zakończyła śledztwo w tej sprawie i akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie.
Sprawa wyszła na jaw w lutym tego roku, kiedy to policja zatrzymała 37-letniego duchownego w galerii handlowej Vivo! w Lublinie. Według doniesień, ksiądz miał kryminalnie nagrywać mężczyznę w toalecie. Zabezpieczono telefon i laptop duchownego w celu sprawdzenia, czy na urządzeniach znajdują się nielegalne treści.
Po przeprowadzeniu dochodzenia, Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ postawiła księdzu zarzut usiłowania utrwalania wizerunku nagiej osoby. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Lublin-Zachód w Lublinie.
Media informują, że duchowny nie przyznał się do zarzucanego czynu. Kuria Siedlecka podjęła decyzję o odwołaniu księdza od pełnienia funkcji duszpasterskich i umieszczeniu go w miejscu odosobnienia do czasu zakończenia śledztwa lub procesu.
Za naruszenie intymności seksualnej grozi księdzu kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Sprawa ta wywołuje duże poruszenie w lokalnej społeczności, a jej wynik będzie decydujący dla dalszego losu oskarżonego księdza. Będziemy śledzić rozwój wydarzeń i informować o kolejnych etapach procesu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bez sensu z jednej strony robić aferę o podglądanie nagich ludzi. Z drugiej strony księża ciągle kłamią, że się nie masturbują i ogólnie kłamią szkodliwie w kwestii seksualności. W sanktuarium w Łagiewnikach można przez taką dziurkę w toalecie podglądać kleryka od franciszkanów. I to całkiem apetycznego z wyglądu. On nigdzie nie zgłasza podglądania. Polecam.
Bez sensu z jednej strony robić aferę o podglądanie nagich ludzi. Z drugiej strony księża ciągle kłamią, że się nie masturbują i ogólnie kłamią szkodliwie w kwestii seksualności. W sanktuarium w Łagiewnikach można przez taką dziurkę w toalecie podglądać kleryka od franciszkanów. I to całkiem apetycznego z wyglądu. On nigdzie nie zgłasza podglądania. Polecam.