Klubowicze z Klimek postanowili odwiedzić sąsiednią miejscowość, by na własne oczy zobaczyć dorobek człowieka, który przed laty budował fundamenty ich okolicy. Izba Pamięci poświęcona inżynierowi Tadeuszowi Szenejce w Gręzówce przyjęła gości w atmosferze skupienia i sporego wzruszenia. Dla wielu seniorów była to okazja, by przypomnieć sobie opowieści rodziców lub dziadków o czasach, gdy region przechodził wielkie zmiany.
Całe to przedsięwzięcie narodziło się dzięki staraniom Urszuli Jurzyk. To ona postanowiła, że historia inżyniera nie może zniknąć wraz z upływem lat. Pomysł ten wsparły dzieci bohatera, Krystyna i Zbigniew, przekazując cenne, rodzinne pamiątki. Dzięki ich decyzji osobiste przedmioty i dokumenty inżyniera Szenejki zamiast leżeć w domowych archiwach, stały się częścią wspólnej historii dostępną dla każdego.
Inżynier Szenejko zapisał się w pamięci lokalnej społeczności jako człowiek czynu. W dwudziestoleciu międzywojennym kładł podwaliny pod rozwój Gręzówki, ale prawdziwy sprawdzian charakteru przyszedł podczas wojny. Wtedy pokazał, że odwaga to nie tylko puste słowa. Ryzykując bezpieczeństwo własnych bliskich, podawał rękę wysiedleńcom i wspierał tych, którzy walczyli w powstaniu. Jego życie stało się żywym dowodem na to, że przyzwoitość i pomoc drugiemu człowiekowi są najważniejsze nawet w najczarniejszych godzinach.
Podczas wizyty członkowie Klubu Seniora z zaciekawieniem przeglądali zgromadzone fotografie i słuchali opowieści o codziennym życiu inżyniera. Takie lekcje historii mają zupełnie inny wymiar niż te z podręczników, bo dotyczą ludzi, którzy chodzili tymi samymi drogami co my dzisiaj. Spotkanie zakończyło się wspólną refleksją nad tym, jak istotne jest podtrzymywanie pamięci o lokalnych liderach. Każdy, kto chce poczuć ducha dawnych lat, powinien koniecznie zajrzeć do Gręzówki i osobiście odwiedzić to miejsce.
ZOBACZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze