Doniesienia o rzekomym gwałcie na 12-letniej dziewczynce w Siedlcach, rozpowszechniane w mediach społecznościowych, są całkowicie nieprawdziwe. Jak podkreśla Tygodnik Siedlecki w rozmowie z przedstawicielami służb, nie ma żadnych dowodów na to, by do takiego zdarzenia kiedykolwiek doszło.
W rozmowie z Tygodnikiem Siedleckim komisarz Ewelina Radomyska, rzecznik prasowy siedleckiej policji, stanowczo zaprzecza doniesieniom: „Nie wpłynęło do nas żadne zgłoszenie o takim przestępstwie, nie zgłosiła się też żadna osoba poszkodowana. Osoby, które mają jakiekolwiek informacje, powinny się z nami skontaktować. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z celową dezinformacją” – podkreśla Radomyska.
Tygodnik Siedlecki potwierdza również, że Wojewódzki Szpital w Siedlcach nie odnotował żadnego takiego zdarzenia. Mariusz Mioduski, członek zarządu szpitala, w rozmowie z redakcją wyjaśnia: „W ostatnim czasie ani na Oddziale Ratunkowym, ani na Izbie Przyjęć nie było dziecka, które mogło paść ofiarą gwałtu. O takich sytuacjach szpital natychmiast informuje policję. Zazwyczaj to policja przywozi takie osoby na badania, a nie zgłaszają się one same” – mówi Mioduski.
Tygodnik Siedlecki zwraca uwagę, że fałszywe informacje mogą wywołać niepotrzebną panikę i eskalować napięcia społeczne. Dlatego policja apeluje: „Nie rozpowszechniajcie niepotwierdzonych wiadomości. Opierajcie się na sprawdzonych źródłach” – podkreślają funkcjonariusze w rozmowie z gazetą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hipokryzja - zarzut o dezinformację samemu stosując wierutne kłamstwo. Jeśli autor zdobyłby się na odrobinę rzetelności dziennikarskiej, przytoczyłby wypowiedź Pawła Wyrzykowskiego tak, aby czytelnik mógł ocenić czy była to "sugestia" czy pytanie i domaganie się potwierdzenia/zaprzeczenia plotkom (takiego też słowa rozważnie użył Wyrzykowski). Woli za to pomawiać, prawdopodobnie motywowany politycznie. Dziw bierze, że to przeszło jakąkolwiek redakcję.
Hipokryzja - zarzut o dezinformację samemu stosując wierutne kłamstwo. Jeśli autor zdobyłby się na odrobinę rzetelności dziennikarskiej, przytoczyłby wypowiedź Pawła Wyrzykowskiego tak, aby czytelnik mógł ocenić czy była to "sugestia" czy pytanie i domaganie się potwierdzenia/zaprzeczenia plotkom (takiego też słowa rozważnie użył Wyrzykowski). Woli za to pomawiać, prawdopodobnie motywowany politycznie. Dziw bierze, że to przeszło jakąkolwiek redakcję.