Zamiast szkolnych ław – szum Adriatyku i zapach włoskiej pasty. Grupa młodzieży z Zespołu Szkół w Stoczku Łukowskim zameldowała się w Cattolicy, rozpoczynając prestiżowe praktyki w ramach programu Erasmus 2026. Choć podróż była wyzwaniem, nagroda okazała się warta każdej godziny spędzonej w drodze.
Punktualnie o godzinie 10:00 w niedzielę autobus ruszył spod budynku szkoły. Po kilkunastu godzinach jazdy, uczniowie wraz z opiekunami dotarli do malowniczej miejscowości Cattolica. Hotel Ducale stał się ich bazą wypadową na najbliższe dni, a pierwsze chwile na włoskiej ziemi zdominowały smaki, o których w Polsce można tylko pomarzyć.
Włoska przygoda zaczęła się od prawdziwej uczty. Po spotkaniu z opiekunami grupy, Panią Dominiką i Panem Arkadiuszem, na stoły wjechała klasyczna pasta i regionalne desery. Uczniowie nie kryli zachwytu nad „delizioso”, czyli lokalną kuchnią, która od razu podbiła ich podniebienia.
Mimo że pogoda początkowo próbowała pokrzyżować szyki, wczesne popołudnie przyniosło przełom. Zamiast planowanego plażowania, grupa postawiła na eksplorację nadmorskiego bulwaru.
Pierwszy spacer pokazał, że wybór lokalizacji był strzałem w dziesiątkę. Plątanina urokliwych uliczek, bliskość morza i bogata oferta kulturalna, w tym słynne akwarium i Muzeum Regionalne, to tylko niektóre z punktów na mapie zwiedzania.
ZOBACZ: Ogień pochłonął dorobek w Trzebieszowie. Strażacy walczyli z żywiołem
W roli dokumentalistów wyprawy zadebiutowali nauczyciel Jarosław Pieńkus oraz uczeń Kacper, których obiektywy uchwyciły pierwsze, słoneczne kadry z Italii. Już jutro przed młodzieżą prawdziwe wyzwanie – pierwszy dzień praktyk zawodowych, który zweryfikuje ich umiejętności w międzynarodowym środowisku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze