Części przypominające drona spadły na pole w miejscowości Majdan-Sielec w powiecie tomaszowskim. Zgłoszenie wpłynęło do policji około godziny 18. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i policja potwierdzają interwencję. Na miejscu pracują funkcjonariusze, prokurator i wojsko. Nikt nie został poszkodowany.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i policja potwierdzają, że w miejscowości Majdan-Sielec w powiecie tomaszowskim odnaleziono części przypominające drona.
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 18.
Na miejscu pracują policja, prokurator i wojsko.
Jak poinformowała mł. asp. Aneta Brzykcy z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, obiekt spadł na pole, około 500 metrów od zabudowań.
– Nikomu nic się nie stało. Na miejscu pracują prokurator i policyjny technik. Informację o leżących na polu elementach otrzymaliśmy przed godziną 18 od jednego z mieszkańców – przekazała policjantka.
Według wstępnych ustaleń szczątki mogą pochodzić z drona wykorzystywanego przez przemytników.
Obiekt miał trafić do Polski prawdopodobnie z terytorium Ukrainy.
Na częściach widnieją napisy w języku rosyjskim.
Tym razem nie odnotowano eksplozji.
Rzecznik Ministerstwa Obrony, Janusz Sejmej, przekazał w rozmowie z PAP, że znaleziony dron „nie nosi żadnych cech wojskowych” i jest „najprawdopodobniej urządzeniem przemytniczym”.
Policja zabezpieczyła teren. Na miejscu pracuje również wojsko.
Majdan-Sielec to niewielka wieś w gminie Krynice, około 20 km od Zamościa i niespełna 30 km od granicy z Ukrainą.
To już kolejny taki przypadek na Lubelszczyźnie.
20 sierpnia w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim spadł i eksplodował wojskowy dron typu Shahed, który wleciał do Polski z Ukrainy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze