Pod Osinami doszło do incydentu z udziałem wojskowego drona, który eksplodował na polu kukurydzy. Jak ustalił Fakt.pl, właściciel zniszczonych upraw nie może liczyć na odszkodowanie ani z systemu ubezpieczeń rolnych, ani od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).
Według informacji przekazanych przez Fakt ARiMR jednoznacznie stwierdziła, że nie wypłaca odszkodowań w przypadku szkód spowodowanych przez spadające drony. Agencja może udzielać wsparcia jedynie w sytuacjach związanych z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, takimi jak grad czy susza.
Jak podaje gazeta, jedyną możliwością jest zgłoszenie „siły wyższej” lub „nadzwyczajnych okoliczności”. Dzięki temu rolnik zachowa prawo do dopłat obszarowych, jednak nie otrzyma rekompensaty za faktyczne straty w uprawach.
Fakt przytacza również stanowisko Polskiej Izby Ubezpieczeń, która podkreśla, że polisy rolnicze obejmują wyłącznie ryzyka pogodowe. Rzecznik PIU Artur Dziekański zaznaczył, że standardowe ubezpieczenia nie przewidują ochrony przed zniszczeniami spowodowanymi przez drony.
Jak wskazuje Fakt, inaczej wygląda sytuacja w przypadku budynków gospodarczych – tam polisy mogą obejmować szkody spowodowane upadkiem statku powietrznego. Jednak jeśli zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako skutek działań wojennych, ubezpieczenie również nie zadziała.
Źródło: Fakt.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
NIECH PODA KOSINIAKA O ZWROT I ODSZKODOWNIE SKORO NIE UMIE ZARZĄDZAĆ TAK PROSTYMI SPRAWAMI A KRZYCZAŁ ŻE WYDALI MILIONY NA TO ABY MONITOROWAĆ PRZEKRACZANIE GRANIC WIEC NA CO TE MILIONY POSZŁY TREZBA NAPISAC O ODSZKODOWANIE I ZOBACZYĆ JAK SIĘ BEDZI ETŁUMACZYŁ LUB DA ODSZKODOWANIE
A MOŻE BŁASZCZAKA ZA ZAKUP SYSTEMÓW PRZECIW DRONOWYCH SKYctr. Jedyny system antydronowy w polskiej armii nie jest w stanie chronić baz wojskowych nie tylko przed wojskowymi dronami, ale nawet zwykłymi dronami ze sklepu — wynika z relacji rozmawiających z nami żołnierzy oraz wojskowej notatki z kluczowej bazy lotniczej. Z systemu korzystają polscy żołnierze na granicy z Białorusią oraz najważniejsze bazy wojskowe, łącznie z tą, w której stacjonują samoloty F-16. Proszę poczytać w Onecie.
NIECH PODA KOSINIAKA O ZWROT I ODSZKODOWNIE SKORO NIE UMIE ZARZĄDZAĆ TAK PROSTYMI SPRAWAMI A KRZYCZAŁ ŻE WYDALI MILIONY NA TO ABY MONITOROWAĆ PRZEKRACZANIE GRANIC WIEC NA CO TE MILIONY POSZŁY TREZBA NAPISAC O ODSZKODOWANIE I ZOBACZYĆ JAK SIĘ BEDZI ETŁUMACZYŁ LUB DA ODSZKODOWANIE
A MOŻE BŁASZCZAKA ZA ZAKUP SYSTEMÓW PRZECIW DRONOWYCH SKYctr. Jedyny system antydronowy w polskiej armii nie jest w stanie chronić baz wojskowych nie tylko przed wojskowymi dronami, ale nawet zwykłymi dronami ze sklepu — wynika z relacji rozmawiających z nami żołnierzy oraz wojskowej notatki z kluczowej bazy lotniczej. Z systemu korzystają polscy żołnierze na granicy z Białorusią oraz najważniejsze bazy wojskowe, łącznie z tą, w której stacjonują samoloty F-16. Proszę poczytać w Onecie.