W ciągu kilku minut stracili wszystko – dom, ubrania, wspomnienia. O świcie w Hucie Dąbrowie wybuchł pożar, który pozbawił trzy rodziny dachu nad głową. Dziś nie proszą o wiele. Marzą tylko o jednym – by móc zacząć od nowa.
19 maja kilka minut po godzinie 7:00 rano, w miejscowości Huta Dąbrowa (gmina Krzywda) wybuchł pożar, który w ciągu kilku minut pozbawił trzy rodziny wszystkiego. Ogień pochłonął ich dobytek, wspomnienia i poczucie bezpieczeństwa.
– To było jak zły sen. Nic nie widzieliśmy, wszystko zaczęło się od góry – mówi Renata Piszcz, jedna z poszkodowanych. – Moja córka, która przyjechała z Holandii, spała na poddaszu. Nie słyszała nic, nie czuła. Dopiero jakiś obcy pan zaczął walić w drzwi. Wtedy zrozumieliśmy, że dom się pali.
Na miejsce pożaru zadysponowano znaczne siły ratownicze.
– Do akcji skierowano dwie jednostki z JRG Łuków oraz pięć jednostek OSP z gminy Krzywda – informuje st. kpt. Konrad Turski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie. – Gdy przybyliśmy na miejsce, całe poddasze było już objęte ogniem.
Strażacy wprowadzili do budynku dwie roty w aparatach ochrony dróg oddechowych. Prowadzono równocześnie działania gaśnicze i przeszukiwanie pomieszczeń. Dwie osoby źle się poczuły i zostały zabrane do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego.
Po opanowaniu ognia przystąpiono do rozbiórki spalonego dachu. Budynek nie nadaje się już do zamieszkania.
W pożarze ucierpiały rodziny Banasiów, Cegiełków i Piszczów. – Mieszkam w tym budynku, który się spalił – mówi Emila Cegiełka. – Jestem po wielu chorobach. Ja i mąż nie mamy siły mówić.
Dramat dotknął także Piotra Banasia, który podziękował wszystkim, którzy przyszli z pomocą:
– Dziękuję służbom ratunkowym, strażakom, sąsiadom i wszystkim ludziom dobrej woli. Ta pomoc – zarówno materialna, jak i duchowa – ma dla nas ogromne znaczenie. Ten dom nie nadaje się już do zamieszkania. Odbudowa wiąże się z ogromnymi kosztami. Jeśli ktoś może nam pomóc, prosimy z całego serca.
Na miejscu tragedii pozostały zgliszcza, popiół i wspomnienia. Ale w oczach poszkodowanych nie widać rezygnacji – jest wiara, że ludzie dobrej woli pomogą im podnieść się z tragedii.
– Stracili wszystko, ale nie stracili nadziei – mówi Alicja Pietrzak, zastępca wójta gminy Krzywda. – Teraz czas, byśmy pokazali, że potrafimy być razem w trudnych chwilach. Każdy może pomóc.
Dla wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć rodziny poszkodowane w pożarze, Gmina Krzywda uruchomiła specjalne konto:
Numer konta: 62 9203 0002 0008 3218 2000 0010
Bank Spółdzielczy w Krzywdzie
Z dopiskiem: Pomoc dla pogorzelców z Huty Dąbrowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze