900 złotych zaliczki za wynajem domku w górach kilka dni temu straciła 36-latka, która ogłoszenie o wynajmie domku znalazła w Internecie. Wpłaciła zaliczkę i od tamtej pory kontakt z ogłoszeniodawcą się urwał.
Jak bardzo trzeba uważać podczas korzystania z sieci przekonała się 36-letnia mieszkanka gminy Firlej. Kilka dni temu kobieta chciała zarezerwować domek dla siebie i znajomych w Zakopanem na imprezę sylwestrową. Ogłoszenie z ofertą rezerwacji domku znalazła na jednej ze znanych stron ogłoszeniowych. Telefonicznie skontaktowała się z osobą, która miała się tym zajmować. Mężczyzna w pierwszej rozmowie poinformował kobietę, że aktualnie ma pełną rezerwację na domki, jednak za jakiś czas oddzwonił, z informacją, że znalazł dla niej wolny domek.
Oszust oświadczył, że jest wielu chętnych na wynajem i domagał się wpłaty zaliczki w wysokości 900 złotych, dla potwierdzenia rezerwacji - co też kobieta uczyniła. Wysłała przelewem kwotę 900 złotych. Od wysłania pieniędzy kontakt z ogłoszeniodawcą się urwał. Kobieta sprawdziła wspomniany przez oszusta adres na mapach Google. Okazało się, że w tym miejscu znajduje się rondo. W pobliżu również nie było żadnych domków.
Jak nie paść ofiarą oszusta w Internecie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze