46-latek zatrzymany po 14 latach za usiłowanie zabójstwa. Ukrywał się za granicą, ale bdquołowcy główrdquo z Lublina go odnaleźli.
46-latek, poszukiwany za usiłowanie zabójstwa i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, nie spodziewał się, że sprawiedliwość dopadnie go po 14 latach. Przez ten czas ukrywał się za granicą, próbując uniknąć odpowiedzialności. Jednak „łowcy głów” z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nie dali za wygraną. Dzięki ich wytrwałości oraz współpracy z belgijską policją, przestępca trafił za kratki.
Był rok 2011, gdy doszło do przerażającej sceny w samym sercu Lublina. Pod jedną z dyskotek 32-letni wówczas mieszkaniec miasta zaatakował nożem bawiącego się mężczyznę. Ostrze przecięło jego szyję na długości 20 centymetrów, zostawiając go na granicy życia i śmierci. Tylko dzięki błyskawicznej pomocy medycznej udało się uratować ofiarę.

Kilka ulic dalej policjanci zatrzymali podejrzanego – nietrzeźwego kierowcę w Oplu. W organizmie miał niemal 2 promile alkoholu. Szybko okazało się, że to właśnie on jest odpowiedzialny za brutalny atak. Sąd nie miał wątpliwości – za usiłowanie zabójstwa i inne przestępstwa skazał go na 11 lat więzienia.
Skazany odsiedział część wyroku, ale w 2015 roku, podczas przepustki, zdecydował się uciec. Zniknął jak kamfora, a trop prowadził za granicę. Przez lata zmieniał miejsca pobytu, sądząc, że jest poza zasięgiem polskiego prawa.
Jednak „łowcy głów” nie zapomnieli o nim. Funkcjonariusze z Lublina wytrwale szukali śladów, które mogłyby doprowadzić ich do zbiega. W końcu wpadli na trop – 46-latek ukrywał się w Belgii.
Operacja zatrzymania poszukiwanego była precyzyjnie zaplanowana. Współpraca polskiej i belgijskiej policji przyniosła efekty. Dzień przed Wigilią 46-latek został aresztowany i natychmiast podjęto procedurę jego ekstradycji do Polski.
Teraz znajduje się w Areszcie Śledczym w Warszawie, gdzie czeka go konfrontacja z pełnym wymiarem wyroku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze