Mieszkanka Adamowa w powiecie łukowskim przeżywa dramat. W okrutny sposób zamordowano jej kota. Pani Anna opublikowała w internecie poruszający apel. Oferuje 2000 złotych nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy. Sprawa trafiła na policję.
Właścicielka kota, pani Anna, zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym zwraca się o pomoc do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat zdarzenia.
„Za pomoc w ustaleniu sprawcy, który w bestialski sposób pozbawił życia naszego członka rodziny, oferuję dwa tysiące złotych” – napisała. Zapewniła przy tym o pełnej anonimowości dla osoby, która zdecyduje się pomóc.
Kobieta poszukuje świadków, którzy mogli widzieć sprawcę lub posiadają nagrania. Opisuje mechanizm zbrodni z przerażającą precyzją: „oprawca zawiązał bardzo ścisło sznurek na szyi, dusząc kota, a do końca sznurka przymocował pudełko z kamieniami, aby zwierzak, dusząc się, uciekał w popłochu”.
Pani Anna podkreśla, że jej pupil, Pieszczoch, był domowym, zadbanym zwierzęciem. Był to pięcioletni, zaczipowany i wykastrowany kot, który stanowił ważną część rodziny.
„To nie był zwykły kot, tylko nasz przyjaciel. Każdy, kto mnie zna, wie, z jakim szacunkiem traktuję zwierzęta. Nie ma i nie będzie mojej zgody na jakąkolwiek formę znęcania się nad nimi!” – stanowczo oświadczyła w swoim wpisie.
Jak się okazuje, to nie pierwszy niepokojący incydent w tej okolicy. Właścicielka zamordowanego kota informuje, że jej synowie byli świadkami podobnego okrucieństwa.
„Wcześniej moi synowie widzieli psa mieszkającego kilka domów dalej, który biegł ze sznurkiem przy szyi i hałasującą puszką po groszku” – relacjonuje. Rodzi to obawy, że w okolicy może działać seryjny oprawca zwierząt. „Ile zwierząt mogło tak zginąć, a właściciel nawet o tym nie wie, bo zaplątały się i udusiły w krzakach?” – pyta retorycznie pani Anna.
Pani Anna jest zdeterminowana, by sprawiedliwości stało się zadość. Zakończyła swój wpis mocnym ostrzeżeniem w kierunku sprawcy: „Wyciągnąłeś swoje podłe ręce do niewinnej istoty, bądź pewien, że ręce sprawiedliwości dosięgną i Ciebie!”.
Sprawa została zgłoszona na policję, która prowadzi już czynności w tej sprawie. Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem, zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Takie postępowanie, to najgorszy sadyzm, który trzeba wykryć i ukarać. Jak można tak postępować ? Na szczęście karma zawsze wraca wcześniej, czy później, ale wraca na pewno. I tu pole do popisu do szanownej adamowskiej policji, która nie wiadomo, czy przesłuchała ludzi z ulicy, a powinna przyjrzeć się każdemu, a nie napisać protokół i umorzyć sprawę. Ostatecznie adamowska policja nie ma aż tyle roboty, aby olać ten wstrząsający incydent.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Takie postępowanie, to najgorszy sadyzm, który trzeba wykryć i ukarać. Jak można tak postępować ? Na szczęście karma zawsze wraca wcześniej, czy później, ale wraca na pewno. I tu pole do popisu do szanownej adamowskiej policji, która nie wiadomo, czy przesłuchała ludzi z ulicy, a powinna przyjrzeć się każdemu, a nie napisać protokół i umorzyć sprawę. Ostatecznie adamowska policja nie ma aż tyle roboty, aby olać ten wstrząsający incydent.