Reklama

„Analiza radarów nic nie wykazała”. mjr Ewa Złotnicka o działaniach wojska po eksplozji w Osinach

Dowództwo Operacyjne RSZ otrzymało pierwszą informację kilka minut po północy. Wstępna analiza zapisów radiolokacyjnych „nie wykazała naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej” — przekazała w rozmowie z TVN24 mjr Ewa Złotnicka, zastępczyni rzecznika Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Na miejsce skierowano śmigłowiec Mi-24, Żandarmerię Wojskową i naziemny zespół WOT. Wojsko „bierze pod uwagę różne scenariusze”, w tym dron rosyjski lub dron przemytniczy.

Co wykazały radary i jakie siły wysłano na miejsce? (analiza, wojsko, radary)

mjr Ewa Złotnicka:

Informację dostaliśmy kilka minut po północy od służb, iż miało miejsce takie zdarzenie w rejonie powiatu łukowskiego. Wstępna analiza zapisów systemów radiolokacyjnych (…) wykazała, że nie było tutaj ruchów (…) Nie zanotowaliśmy żadnego naruszenia przestrzeni powietrznej, zarówno z rejonu Białorusi, jak i Ukrainy.”

Krótko po zdarzeniu w rejon działań został skierowany lotniczy zespół poszukiwawczo-ratowniczyśmigłowiec Mi-24, który operuje cały czas w tym rejonie.”

„Zostało również skierowane Wojsko Polskie: Żandarmeria Wojskowa oraz naziemny zespół poszukiwawczo-ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej, którego zadaniem jest sprawdzenie miejsca z ziemi.”

Reklama

Trwa jednocześnie „dogłębna, wnikliwa analiza” danych radarowych na poziomie Dowództwa Operacyjnego i Centrum Operacji Powietrznych.

Scenariusze rozważane przez wojsko (dron, przemytniczy, sabotaż)

Wstępna wizualna analiza znalezionego obiektu może wskazywać, że jest to fragment silnika ze śmigłem, co wskazuje na jakiś obiekt latający. Cały czas traktujemy go jako niezidentyfikowany.” — mówi mjr Złotnicka.

Bierzemy różne scenariusze pod uwagę. To może być rosyjski dron, dron przemytniczy (…) Nie wszystkie drony są wykrywane, ponieważ latają bardzo nisko i są projektowane, by być niewykrywalnymi.”

Reklama

Pytana o możliwość startu z terytorium Polski, oficerka odpowiada:

Bierzemy również pod uwagę tę hipotezę (…) Mogły to być akty sabotażu — widzieliśmy takie przypadki w krajach ościennych.”

Kiedy będą konkrety i czy mieszkańcy są bezpieczni?

Chcemy być w 100% pewni, że informacje są sprawdzone i wiarygodne. Trudno powiedzieć, czy to kwestia paru godzin, czy paru dni.”

Zapewnienie dla mieszkańców:

Chciałabym zapewnić, że jesteśmy bezpieczni. Monitorujemy przestrzeń powietrzną 24/7. Mamy gotowe siły i środki, żeby reagować, tak jak w tym przypadku — działamy, sprawdzamy, szukamy.”

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/08/2025 13:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości