Reklama

25 lat więzienia za zabójstwo komorniczki w Łukowie. Strony wniosły apelacje

Karol M. został skazany na 25 lat więzienia za brutalne zabójstwo komorniczki w Łukowie. Jak informuje "Dziennik Wschodni" zarówno prokuratura, jak i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych złożyli apelacje.

Apelacje po wyroku w sprawie zabójstwa komorniczki z Łukowa

W styczniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał Karola M. na 25 lat pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym za zabójstwo komorniczki z Łukowa. Jak poinformowała "Dziennik Wschodni" Agnieszka Karłowicz, rzeczniczka sądu, do sprawy wpłynęły apelacje od prokuratora oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych – męża i syna ofiary. Rozpatrzeniem apelacji zajmie się teraz Sąd Apelacyjny w Lublinie.

Pełnomocnik rodziny zamordowanej, mecenas Andrzej Murek, zapowiedział złożenie apelacji już kilka dni po ogłoszeniu wyroku, podkreślając, że ich zdaniem oskarżony powinien zostać skazany na dożywocie.

Reklama

Proces Karola M. toczył się od listopada 2023 roku za zamkniętymi drzwiami, natomiast ogłoszenie wyroku było jawne. Sąd uznał, że działał on "z motywacją zasługującą na szczególne potępienie", dokonując aktu odwetu za postępowanie egzekucyjne związane z jego zadłużeniem alimentacyjnym. Według opinii biegłych psychiatrów, Karol M. w chwili czynu miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia swoich działań i kierowania swoim postępowaniem.

Szczegóły brutalnego ataku w kancelarii komorniczej

Przypomnijmy, do tragicznego zdarzenia doszło 18 listopada 2022 roku w kancelarii komorniczej w Łukowie. 42-letni wówczas mieszkaniec gminy Wola Mysłowska wtargnął do biura, gdzie zadał komorniczce 40 ciosów nożem w głowę i klatkę piersiową. Kobieta zmarła tego samego dnia w szpitalu.

Reklama

Karol M. usłyszał pięć zarzutów, w tym również dotyczących usiłowania zabójstwa interweniującego policjanta oraz pracownika kancelarii. Sąd uznał go winnym wszystkich czynów i połączył kary jednostkowe w jedną karę 25 lat więzienia. Oskarżony będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 22 latach. Dodatkowo sąd orzekł o 10-letnim pozbawieniu praw publicznych oraz zasądził nawiązkę po 200 tys. zł dla męża i syna zamordowanej.

Wyrok uwzględniał także okoliczności łagodzące – wyrażoną skruchę, żal oskarżonego oraz jego dotychczasową niekaralność, a także fakt działania w warunkach ograniczonej poczytalności. Jak zaznaczyła sędzia Ewa Przychodzka-Kasperska, to właśnie te czynniki sprawiły, że sąd nie zdecydował się na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Reklama

Wyrok nie jest prawomocny.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2025 10:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości