Co piąty wypadek w Polsce wynika z nadmiernej prędkości, a na prostych odcinkach dróg jednojezdniowych ginie najwięcej osób. Ministerstwo Infrastruktury i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ruszają z kampanią „Zwolnij, bo się przejedziesz”, by walczyć z lekkomyślnością kierowców. Jej ambasadorem został Dawid Ogrodnik, a rząd szykuje surowe zmiany w przepisach – przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej będzie skutkowało zatrzymaniem prawa jazdy!
Statystyki nie pozostawiają złudzeń – co piąty wypadek w Polsce spowodowany jest przekroczeniem dozwolonej prędkości, a to właśnie szybka jazda najczęściej prowadzi do śmiertelnych tragedii. Co więcej, aż 80% wypadków z ofiarami śmiertelnymi i rannymi ma miejsce na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, gdzie warunki sprzyjają brawurze.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreśla, że kampania „Zwolnij, bo się przejedziesz” to nie tylko akcja edukacyjna, ale też realne zmiany w prawie. Wkrótce za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej poza obszarem zabudowanym kierowcy stracą prawo jazdy.
W nowej kampanii Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego aktor Dawid Ogrodnik wciela się w rolę rozsądnego kierowcy – kogoś, kto nie moralizuje, lecz pokazuje, jakie korzyści daje jazda z bezpieczną prędkością. Kampania obnaża typowe wymówki kierowców, takie jak:
Jak podkreśla wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, zbyt wielu kierowców bagatelizuje ryzyko związane z prędkością, dlatego kampania działa na emocje i zmusza do refleksji.
Nowe przepisy to nie koniec zmian – rząd planuje również cofanie uprawnień na 5 lat dla osób łamiących zakaz prowadzenia pojazdów oraz ograniczenie możliwości redukcji punktów karnych.
Czy kierowcy wreszcie zwolnią? Kampania i zmiany w prawie mają ich do tego zmusić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze