Uczniowie ze Starych Kobiałek odwiedzili łukowskie warsztaty i fabrykę, żeby zobaczyć, jak wygląda praca mechanika czy informatyka.
Dzieciaki z siódmej i ósmej klasy ze Szkoły Podstawowej w Starych Kobiałkach miały ostatnio bardzo ciekawy dzień. Zamiast siedzieć w ławkach, pojechały do Łukowa, żeby sprawdzić, jak to jest być technikiem. Wszystko działo się w ramach akcji Technik w Akcji, którą przygotował Zespół Szkół nr 1 razem z Branżowym Centrum Umiejętności. To trochę tak, jakby zamiast czytać instrukcję składania klocków, od razu dostać je do ręki i zacząć budować coś wielkiego.

Młodzież mogła na własne oczy przekonać się, czym zajmuje się mechanik, informatyk czy specjalista od automatyki. W szkolnych salach, które wyglądają teraz jak profesjonalne warsztaty, uczniowie sami próbowali swoich sił w różnych zadaniach. To była świetna okazja, żeby dowiedzieć się, czy kręcenie śrubkami albo programowanie komputerów to coś, co chcieliby robią w przyszłości. Taka lekcja uczy nie tylko fachu, ale też tego, jak współpracować w grupie i logicznie myśleć.
Bardzo ważnym punktem wycieczki były odwiedziny w firmie Protechnika. To duży zakład, który projektuje i buduje skomplikowane maszyny używane przy recyklingu i ochronie środowiska. Uczniowie przeszli się po ogromnej hali produkcyjnej i posłuchali o tym, jak powstają nowoczesne urządzenia. Dzięki temu zobaczyli, że nauka w technikum to nie tylko teoria, ale konkretna praca, która daje duże możliwości rozwoju. Całe wydarzenie zorganizowano po to, by pomóc młodym ludziom mądrzej wybrać szkołę średnią. Informacje o tym spotkaniu przekazała Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Starych Kobiałkach.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze