Fundacja Zielona Mrówka rozpoczęła jesienne prace przy tworzeniu planowanego rezerwatu dla dzikich pszczół w Łukowie. Wraz z wolontariuszami i Zarządem Dróg Miejskich w Łukowie fundacja prowadzi koszenie łąk i usuwa inwazyjne gatunki roślin. Działania są możliwe dzięki grantowi z Fundacji Totalizatora Sportowego w ramach programu „Świadomi ekologii”.
Jak przekazała Fundacja Zielona Mrówka, 7 października odbył się kolejny etap prac na terenie dawnej strzelnicy w Łukowie, gdzie powstaje planowany rezerwat dla dzikich zapylaczy. Wolontariusze wraz z pracownikami ZDM Łuków prowadzili koszenie łąk i usuwanie inwazyjnych roślin, takich jak nawłoć kanadyjska, klon jesionolistny, dąb czerwony, robinia akacjowa czy czeremcha amerykańska.
Dzięki grantowi z Fundacji Totalizatora Sportowego, w ramach programu „Świadomi ekologii”, fundacja będzie mogła poszerzyć zakres działań ochronnych. – „Przy udziale ZDM Łuków odsłoniliśmy kolejne tereny łąkowe porastające młodymi drzewami. Dzięki temu pszczoły zyskają dodatkowy teren na siedliska, a łąki będą dawać im pokarm przez cały rok” – poinformowała fundacja.
Jak przypomina Zielona Mrówka, teren planowanego rezerwatu powstał wokół użytku ekologicznego na dawnej strzelnicy. To wyjątkowy obszar o powierzchni 13 hektarów, gdzie zidentyfikowano 234 gatunki zapylaczy, w tym 48 cennych gatunków żądłówek i motyli objętych ochroną.
W działania na rzecz ochrony siedliska od początku zaangażowani są przyrodnicy i społecznicy, m.in. prof. Jacek Wendzonka, Przemysław Laskowski, Kasia Rosiak-Stepa oraz Mikołaj Siemaszko, koordynator działań fundacji.
Jesienne prace to kolejny krok w kierunku utworzenia pierwszego w Polsce rezerwatu poświęconego dzikim zapylaczom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Od kiedy pszczołom przeszkadza w lataniu roślinność. Za czyje pieniądze na zlecenie fundacji ZDM prowadzi prace? Poprzednio jedna organizacja związana z obecnym naczelnikiem Domańskim prowadziła tam prace, teraz znowu ktoś zwiazązany z władzami prowadzi tam prace. O co chodzi? Kto ma w tym interes?
Od kiedy pszczołom przeszkadza w lataniu roślinność. Za czyje pieniądze na zlecenie fundacji ZDM prowadzi prace? Poprzednio jedna organizacja związana z obecnym naczelnikiem Domańskim prowadziła tam prace, teraz znowu ktoś zwiazązany z władzami prowadzi tam prace. O co chodzi? Kto ma w tym interes?