Reklama

Wjechał pod pociąg, a potem twierdził, że tutaj pociągi nie jeżdżą!

REGION. Pamiętacie chyba jeszcze o "STOP-ie"? No cóż, 36-letni kierowca Mercedesa zapomniał o tym ważnym detalu i wjechał na przejazd kolejowy, co zakończyło się efektownym zderzeniem z pociągiem! Dramatyczne chwile rozegrały się tuż po godzinie 6:00 rano w Bojanówce!

Świętowaliśmy już kolejny dzień, kiedy 36-letni mieszkaniec gminy Czemierniki postanowił beztrosko wjechać na tory. Chwilę wcześniej, na jego drodze pojawił się znak "B-20 STOP", który raczej nie zostawił złudzeń – trzeba się zatrzymać przed przejazdem kolejowym. Ale nie dla tego odważnego kierowcy!

Pociąg nadjeżdżał, a on? Nie udzielił mu pierwszeństwa i ruszył wprost na tory. Tragedia? Na szczęście nie. Tylko poczciwy "Merc" musiał bardzo mocno oberwać/ Nikt z pasażerów nie odniósł obrażeń, więc można powiedzieć, że cała sprawa skończyła się tylko na strachu i uszkodzeniu samochodu.

Reklama

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca nie miał w głowie ani kropli alkoholu!  

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zatrzymali prawo jazdy 36-latka za jego rażące naruszenie przepisów. A wy myślicie, że go to czegoś nauczyło? No cóż, jego wytłumaczenie nas rozłożyło na łopatki. Twierdzi, że jeździ tą trasą non-stop i "nigdy o tej porze nie jechał tam żaden pociąg".  

Teraz to zadanie dla sądu, który zadecyduje o dalszym losie tego niezwykle rozważnego kierowcy.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości