Reklama

„Wiemy, kim jesteście”. Gmina Krzywda wystawia ultimatum wandalom

Miasteczko Ruchu Drogowego w Krzywdzie i okolice popularnej tyrolki stały się celem bezmyślnej demolki. Urzędnicy, dysponując nagraniami z monitoringu, publikują rysopisy sprawców i dają im czas do końca tygodnia na dobrowolne przyznanie się do winy. Jeśli „duet w bieli i czerni” nie pojawi się w urzędzie, sprawę przejmie Policja.

 

To nie był zwykły wybryk, a systematyczne niszczenie wspólnego mienia. Władze gminy Krzywda straciły cierpliwość po serii incydentów, które zamieniły strefę rekreacji w pobojowisko. Zamiast służyć dzieciom, infrastruktura stała się workiem treningowym dla nastoletnich „testerów wytrzymałości”.

Seans w czerni i bieli: Monitoring zarejestrował wszystko

W miniony poniedziałek, 27 kwietnia, około godziny 14:00, dwóch młodych ludzi postanowiło sprawdzić siłę swoich mięśni na gminnym płocie i ławkach. Jeden poruszał się na hulajnodze, drugi na rowerze. Gdy demolka fizyczna im nie wystarczyła, chwycili za przybory do pisania.

Reklama

Efekt? Altanka i stoliki „ozdobione” niecenzuralnymi napisami. Urzędnicy są jednak o krok przed sprawcami. „Jeden wystąpił w białej bluzie, drugi w czarnej. Wiemy doskonale, kim jesteście” – czytamy w oficjalnym komunikacie gminy, który brzmi jak ostatnie ostrzeżenie.


ZOBACZ:  Strażacy z OSP Ryżki ratują życie poza służbą. Krew darem od druhów


To recydywa? Lista grzechów jest dłuższa

Okazuje się, że poniedziałkowy incydent to tylko wierzchołek góry lodowej. Gmina wyciąga „asy z rękawa” i przypomina zdarzenie z 17 kwietnia. Wtedy, tuż przed godziną 15:00, inna para młodych ludzi pastwiła się nad tablicą informacyjną przy tyrolce.

Reklama

Urzędnicy nie zamierzają dłużej płacić za cudzą głupotę z publicznych pieniędzy. Rodzice w całej gminie powinni teraz zadać swoim synom jedno, kluczowe pytanie: „Gdzie byłeś wczoraj o czternastej?”.

Ostatnia szansa: Naprawa szkód albo wyrok

Gmina Krzywda gra w otwarte karty i proponuje układ: sprawcy wraz z rodzicami mają czas do końca tygodnia, by zgłosić się do Urzędu Gminy. Rozwiązanie sprawy „po męsku” oznacza pokrycie kosztów naprawy i usunięcie wulgaryzmów.

Jeśli zegar wybije godzinę zero, a sprawcy nadal będą się ukrywać, pełna dokumentacja wideo trafi prosto na biurko komendanta Policji. Wtedy do kosztów remontu dojdą wysokie mandaty i wstyd na całą okolicę.

Reklama

ZOBACZ:  Strażacka noc w Stoczku Łukowskim! Skwer Miejski stanie w ogniu atrakcji (ZAPROSZENIE)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2026 20:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości