Po interpelacji Artura Czubaszka, przewodniczącego Rady Miasta Łuków, sprawa nieużywanej przyczepy na parkingu przy ul. Księdza Stanisława Brzóski doczekała się reakcji. Zarząd Dróg Miejskich wystosował już wezwanie do właściciela o usunięcie pojazdu z miejskiego terenu.
W odpowiedzi na interpelację złożoną przez Artura Czubaszka Burmistrz Miasta Łuków Piotr Płudowski przekazał informację, że Zarząd Dróg Miejskich wystosował oficjalną prośbę do właściciela przyczepy o jej usunięcie z parkingu przy ul. Księdza Stanisława Brzóski. Działania te są odpowiedzią na skargi mieszkańców dotyczące blokowania miejsca postojowego i problemów sanitarnych związanych z zachowaniami przechodniów w pobliżu przyczepy.
Sprawa została nagłośniona przez Artura Czubaszka, który powołał się na sygnały mieszkańców zaniepokojonych nieużywaną przyczepą, dawniej wykorzystywaną do sprzedaży lodów. Pojazd nie tylko zajmuje miejsce parkingowe, ale – według zgłoszeń – przyciąga również niepożądane zachowania.
Władze miasta zadeklarowały oficjalnie, że wystosowano już wezwanie do właściciela, co może być pierwszym krokiem do rozwiązania problemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po raz kolejny okazuje się ,że organy wykonawcze pana burmistrza ,nie wykonują należycie swoich obowiązków.Działania inicjujące podejmuje, nadzorczy organ społeczny.
Jak wspaniale,że urząd przynajmniej reaguje na interwencję - jak w tytule.A jeszcze lepiej, żeby wykazywał ,wiecej własnej inicjatywy.Zatrudnionych pod dostatkiem.Podatnicy płacą i oczekują.Okazuje się ,że służba dla społeczeństwa, to ciężka praca.
Po raz kolejny okazuje się ,że organy wykonawcze pana burmistrza ,nie wykonują należycie swoich obowiązków.Działania inicjujące podejmuje, nadzorczy organ społeczny.
Jak wspaniale,że urząd przynajmniej reaguje na interwencję - jak w tytule.A jeszcze lepiej, żeby wykazywał ,wiecej własnej inicjatywy.Zatrudnionych pod dostatkiem.Podatnicy płacą i oczekują.Okazuje się ,że służba dla społeczeństwa, to ciężka praca.