Reklama

Tragiczny wypadek pod Warszawą:  Damian z Gminy Wojcieszków uderzył w drzewo i zginął na miejscu

W wypadku w miejscowości Stanisławów Pierwszy (Legionowo) zginął 36-letni Pan Damian, z gminy Wojcieszków w powiecie łukowskim. Volkswagen, którym kierował uderzył w przydrożne drzewo, a zniszczenia auta były tak duże, że nie było szans na ratunek.

Służby ratunkowe dostały wezwanie na drogę wojewódzką nr 632 dokładnie o godzinie 11:40. (2 lutego Na miejsce natychmiast ruszyły jednostki straży pożarnej, karetka oraz policja. Jak podaje portal Legio24.pl, do nieszczęścia doszło na prostym odcinku drogi, tuż przy granicy z miejscowością Czarna Struga. Sytuacja na miejscu od razu wskazywała na to, że doszło do najgorszego. Ze względu na powagę zdarzenia, wezwano prokuratora z Legionowa, który przez wiele godzin nadzorował pracę wszystkich służb.

Reklama

Śmierć mieszkańca Wojcieszkowa

Ratownicy medyczni po dotarciu do wraku pojazdu musieli podjąć najtrudniejszą decyzję. U Pana Damiana stwierdzono ustanie czynności życiowych, a rozległe obrażenia nie pozwoliły na podjęcie reanimacji. Strażacy musieli zabezpieczyć miejsce tragedii i osłonić rozbite auto specjalnymi parawanami. Dopiero po zakończeniu wszystkich badań i oględzin na drodze, ciało mieszkańca naszego powiatu zostało wydobyte z samochodu.

Duża prędkość

Policjanci z Komendy Powiatowej w Legionowie starają się teraz ustalić, dlaczego doszło do tego dramatu. Z pierwszych ustaleń, o których wspomniała podkomisarz Agata Halicka, wynika, że przyczyną mogła być zbyt duża prędkość. Pan Damian prawdopodobnie stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył prosto w rosnące przy drodze drzewo. Siła uderzenia była tak wielka, że auto zostało niemal całkowicie zniszczone.

Reklama

 

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2026 11:15
Reklama


Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości