Czarne kłęby dymu widoczne z oddali i walka z czasem strażaków. Tuż przed godziną 16:00 w Sięciaszce Pierwszej wybuchł pożar hali magazynowej, w której składowano dziesiątki opon do samochodów ciężarowych.
Ogień strawił magazyn
Pożar wybuchł w hali namiotowej, która służyła jako składowisko ogumienia. Ogień błyskawicznie objął konstrukcję, a płonąca guma zaczęła wydzielać gęsty, niebezpieczny dym.
Młodszy brygadier Paweł Szyszkowski ze Straży Pożarnej w Łukowie informuje: „Hala namiotowa uległa częściowemu spaleniu oraz składowane w niej kilkadziesiąt sztuk opon”. Straty są poważne, a ratownicy musieli działać w skrajnie trudnych warunkach.
ZOBACZ: [CUS Łuków: 10 milionów złotych na pomoc mieszkańcom]
Wspólna akcja zawodowców i ochotników
Do walki z żywiołem rzucono znaczne siły. W akcji brały udział dwa zastępy z JRG Łuków oraz ochotnicy z OSP Dąbie i OSP Sięciaszka Pierwsza.
Dzięki skoordynowanym działaniom udało się powstrzymać ogień, zanim ten całkowicie zniszczył cały obiekt. To drugie tak poważne zdarzenie w regionie w ciągu zaledwie dwóch godzin tego samego popołudnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze