Ulice Łukowa cierpią pod ciężarem wielkich tirów, a podziemne rury pękają, powodując coroczne straty wody powyżej 100 tysięcy metrów sześciennych. Mieszkańcy oraz radni apelują do burmistrza o skierowanie ciężkiego transportu na miejską obwodnicę, by uchronić centrum przed dalszymi szkodami i uniknąć wysokich kosztów remontów.
Łukowskie ulice drżą pod ciężarem wielkich ciężarówek, a pod ziemią pękają rury. Sławomir Smolak, Monika Jędrzejkowska, Jarosław Okliński, Łukasz Bober oraz Maciej Kazana złożyli w tej sprawie interpelację do Burmistrza Miasta Łuków. Domagają się, aby ciężki transport omijał centrum i korzystał z dostępnej obwodnicy.
Problem jest poważny, bo woda dosłownie ucieka w grunt. W ciągu ostatnich dwóch lat straty wzrosły do ponad 8 procent, co oznacza, że każdego roku marnuje się ponad 100 tysięcy metrów sześciennych uzdatnionej wody. Najgorzej sytuacja wygląda na ulicy Warszawskiej, Piłsudskiego i Wyszyńskiego. To tam drgania wywoływane przez przejeżdżające zestawy z przyczepami najsilniej uderzają w starą sieć wykonaną z żeliwa i azbestocementu.
Mieszkańcy Łukowa dobrze pamiętają luty 2026 roku, kiedy miasto walczyło z serią awarii. Mróz w połączeniu z wibracjami gruntu doprowadził do pęknięć na skrzyżowaniu ulicy Jana Pawła II z ulicą Reja oraz przy budynku Ligi Obrony Kraju na ulicy Wyszyńskiego. Problemy dotknęły też osiedle Sienkiewicza i osiedle Unitów Podlaskich, gdzie lokatorzy kilku bloków zostali bez wody w kranach. We wrześniu ubiegłego roku wyciek przy ulicy Warszawskiej wymusił nawet tymczasowe zamknięcie restauracji McDonald’s.
Paweł Krasuski, prezes Przedsiębiorstwa Usług i Inżynierii Komunalnej, potwierdza, że ciężki ruch na drogach krajowych przebiegających przez środek miasta ma ogromny wpływ na stan infrastruktury. Radni zauważają, że remonty przy użyciu pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, na które Łuków ma otrzymać prawie 4 miliony złotych, stracą sens, jeśli tiry nadal będą rozbijać nowe rury.
Rozwiązanie jest gotowe, ponieważ miasto posiada "małą obwodnicę", czyli Aleję Wojska Polskiego, Aleję Kaczyńskich, Aleję Kaczorowskiego oraz ulicę Jagiełły. Przekierowanie tam tranzytu to szansa na uratowanie podziemnych instalacji i utrzymanie stabilnych opłat za wodę dla wszystkich mieszkańców. Autorzy apelu chcą teraz wypracowania konkretnego harmonogramu, który ostatecznie wyprowadzi największe auta z serca Łukowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przy budynku Łukowskiego Ośrodka Kultury
Przy budynku Łukowskiego Ośrodka Kultury