W 2024 roku polscy ratownicy medyczni wyjeżdżali na interwencje ponad 5 milionów razy. Na mapie statystyk wyróżnił się również SPZOZ w Łukowie przy ul. Rogalińskiego, do którego przewieziono blisko 5 tysięcy pacjentów.
Według danych podsumowujących działania ratownictwa medycznego w Polsce w 2024 roku, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Łukowie przy ul. Rogalińskiego odnotował 4 959 przyjętych pacjentów przewiezionych karetkami pogotowia. To imponujący wynik, który lokuje placówkę na tle innych szpitali w regionie i w Polsce.
W skali kraju najwięcej pacjentów trafiło do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie (15 044), jednak wynik łukowskiego szpitala w kontekście mniejszej liczby mieszkańców miasta oraz zasięgu lokalnych działań ratowników zasługuje na uwagę. W regionie liderami były: szpital im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej w Lublinie – oba z wynikiem 10 326 pacjentów.
Z danych opublikowanych przez Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego wynika, że w 2024 roku na całym obszarze Polski odnotowano ponad 5 milionów zgłoszeń, z czego niemal 2 miliony uznano za niezasadne. Blisko 2,5 miliona wyjazdów dotyczyło pacjentów potrzebujących pomocy w swoich domach.
W samym województwie lubelskim dyspozytorzy obsłużyli aż 250 tysięcy zgłoszeń, co dało regionowi 4. miejsce w kraju. Wśród przewożonych pacjentów przeważali seniorzy powyżej 65. roku życia, którzy stanowili ponad 1,6 miliona przypadków.
Szpitale w regionie, takie jak Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie czy placówki w Chełmie i Puławach, notowały bardzo wysokie liczby pacjentów. Na tym tle wynik łukowskiego szpitala – 4 959 przewiezionych – stanowi solidny dowód na jego znaczenie w lokalnym systemie ochrony zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tej formacji ,uważam należy się uznanie i szacunek....Praca ciężka i na zawołanie - 24 godz. na dobę.
Tej formacji ,uważam należy się uznanie i szacunek....Praca ciężka i na zawołanie - 24 godz. na dobę.