Gdy trzeba ruszyć do pożaru albo wypadku, są na miejscu w kilka minut. Tym razem druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ryżkach pokazali, że niosą pomoc także w inny sposób. Strażacy włączyli się w akcję krwiodawstwa i oddali cenny lek z dedykacją dla potrzebującej Martyny Dawidek.
Dla druhów z Ryżek wizyta w punkcie krwiodawstwa była naturalną kontynuacją ich codziennej służby. Zamiast strażackiego wozu i ciężkiego sprzętu – fotele do poboru krwi i chęć bezinteresownej pomocy. Strażacy po raz kolejny udowodnili, że lokalna społeczność zawsze może na nich liczyć.
„Pomaganie mamy wpisane w naszą strażacką służbę, a wspieranie takich inicjatyw to dla nas zaszczyt. Jedna kropla krwi może uratować czyjeś życie, dlatego z całego serca zachęcamy wszystkich do włączania się w tego typu akcje” – podkreślają druhowie z OSP Ryżki.
Reklama
Krwi nie da się wyprodukować w laboratorium – można się nią tylko podzielić. Gest strażaków z Ryżek to nie tylko realne wsparcie w walce o zdrowie Martyny, ale też krótka i ważna lekcja dla nas wszystkich: czasem, by uratować czyjeś życie, wystarczy po prostu podwinąć rękaw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze