Kiedy na szkolny korytarz wchodzą mundurowi, zawsze budzi to emocje, ale tym razem powód wizyty był wyjątkowy. W ostatni poniedziałek stycznia Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Starych Kobiałkach gościła strażaków z łukowskiej komendy powiatowej. To nie była jednak zwykła pogadanka o bezpieczeństwie, jakich wiele. Uczniowie z klas od czwartej do ósmej mieli okazję zobaczyć na własne oczy, że granica między strachem a skutecznym działaniem zależy wyłącznie od wiedzy, którą nosi się w głowie.
Strażacy w bardzo prosty sposób opowiadali o tym, co robić, gdy wydarzy się coś złego. Zamiast trudnych definicji, postawili na konkretne obrazy. Pokazywali, jak reagować przy pożarze i jak wezwać pomoc, żeby nie stracić cennych sekund. Największe poruszenie wywołał jednak fantom. Na jego przykładzie goście demonstrowali, jak przywrócić oddech osobie nieprzytomnej. Dzieci z ogromną powagą przyglądały się każdemu ruchowi rąk ratowników, rozumiejąc, że ta wiedza to coś znacznie ważniejszego niż kolejna ocena w dzienniku.
Prawdziwym sprawdzianem były ćwiczenia w parach. Młodzież uczyła się, jak pomóc koledze, który nagle zaczął się dławić. Pod okiem profesjonalistów uczniowie sprawdzali, jak mocno i w którym miejscu chwycić drugą osobę, by udrożnić drogi oddechowe. To była lekcja pełna ruchu i pytań, bo każdy chciał wiedzieć, jak zachować się w domu czy na ulicy, gdy obok nie ma dorosłych. Strażacy cierpliwie tłumaczyli, że nawet najmniejsza pomoc jest lepsza niż bezczynne czekanie na przyjazd karetki.
Całe spotkanie było możliwe dzięki pomysłowi Rady Rodziców, która zadbała o to, by teoria z podręczników zamieniła się w praktykę. Strażacy z Łukowa po raz kolejny pokazali ogromne zaangażowanie w naukę młodych ludzi, za co szkoła podziękowała im serdecznymi słowami. Po takich zajęciach w Starych Kobiałkach przybyło kilkudziesięciu małych ratowników, którzy zamiast wpadać w panikę, będą wiedzieli, jak podjąć walkę o czyjeś zdrowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze