Przez ponad rok dzwonił w środku nocy, śledził każdy jej krok i wygrażał. Terroryzował byłą ukochaną, bo nie potrafił pogodzić się z rozstaniem. Kobieta drżała o własne życie. Teraz bezwzględny 47-latek wreszcie trafił za kraty!
Wyzwiska, śledzenie krok w krok i nieustanny dźwięk telefonu o każdej porze dnia i nocy. Dla 47-latka z Włodawy (woj. lubelskie) rozstanie nie wchodziło w grę. Zamiast odejść z klasą, postanowił zamienić życie swojej byłej partnerki w prawdziwe piekło na ziemi.
Koszmar nie miał końca
Bezmyślny stalker nie liczył się z niczym. Nachodził kobietę w jej własnym domu – rano, w południe i w środku nocy. Kontrolował każdy jej ruch, obrażał i zasypywał setkami wiadomości. Gdy blokowała jego numery, ten bezczelnie kupował nowe startery i dzwonił dalej. Prześladowana kobieta żyła w nieustannym stresie i paraliżującym strachu. Każde pukanie do drzwi czy dźwięk powiadomienia w telefonie przyprawiały ją o drżenie rąk.
Stalker zakuty w kajdanki!
W końcu miarka się przebrała. Przerażona kobieta zrozumiała, że z tym szaleńcem nie ma żartów i zgłosiła sprawę na policję. Mundurowi działali błyskawicznie. Stalker został zatrzymany i doprowadzony prosto przed oblicze sądu.
Sędzia nie miał dla niego litości. Decyzja mogła być tylko jedna: najbliższe 3 miesiące bezwzględny prześladowca spędzi w chłodnej celi aresztu tymczasowego. Za zgotowanie kobiecie takiego horroru grozi mu teraz nawet do 8 lat więzienia!
Nie milcz, gdy dzieje się krzywda!
Policjanci przypominają: stalking to nie manifestacja uczuć czy zwykłe "zainteresowanie", ale poważne przestępstwo, które niszczy psychicznie. Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia padł ofiarą stalkera, nie czekaj, aż wydarzy się tragedia! Zbieraj dowody – zachowuj SMS-y, rób zdjęcia, nagrywaj rozmowy – i natychmiast zgłoś sprawę służbom. Reagujmy i wspierajmy ofiary, zanim będzie za późno!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze