Reklama

DRAMAT NA ŻWIROWNI  30-latek wszedł do wody i zniknął. Znaleźli go po dwóch dniach

To miała być chwila ochłody w upalne popołudnie, a zakończyła się niewyobrażalnym koszmarem. 30-letni mężczyzna wszedł do wody na żwirowni w miejscowości Bereza i nagle zniknął pod jej powierzchnią. Po dwóch dniach nerwowego oczekiwania i szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej ziścił się najczarniejszy scenariusz

 Dramatyczne zgłoszenie w środowy wieczór

Słoneczna środa (5 sierpnia) dobiegała końca. Było tuż przed godziną 21.00, gdy do dyżurnego komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim wpłynęło przerażające zgłoszenie. Nad popularną żwirownią w Berezie wybuchła panika. Z relacji świadków wynikało, że przebywający w wodzie 30-latek w pewnym momencie nagle stracił oparcie i opadł z sił, chowając się pod mroczną taflą akwenu.

Płetwonurkowie przeczesywali zdradliwe dno

Na miejsce natychmiast ruszyły pierwsze patrole policji oraz strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. Do walki z czasem zaangażowano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego. Ratownicy, wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, raz za razem schodzili pod wodę, przeczesując niebezpieczne dno żwirowni. Bliscy mężczyzny przez całą czwartek i piątkowy poranek żywili jeszcze cień nadziei na cud.

Reklama

Tragiczny finał 15 metrów od brzegu

Niestety, piątkowy poranek przyniósł najgorsze możliwe wieści. W piątek, 7 sierpnia, około godziny 13.00 ratownicy natrafili na tragiczne znalezisko. W odległości zaledwie około 15 metrów od brzegu wyłowiono bezwładne ciało 30-latka.

Na miejsce natychmiast przybył prokurator, który polecił zabezpieczyć zwłoki do badań sekcyjnych. Biegli określą dokładne przyczyny tej straszliwej śmierci.

Służby apelują: Woda to żywioł, nie wybacza błędów!

Po tej potwornej tragedii policja po raz kolejny kieruje do nas wszystkich dramatyczny apel o rozwagę.

Pamiętajmy, że woda to żywioł. Zachowujmy czujność i dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych – przestrzega aspirant Katarzyna Gągolińska z policji.

Reklama

Mundurowi przypominają o żelaznych zasadach, które mogą uratować życie:

  • Korzystajmy wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk, gdzie nad naszym bezpieczeństwem czuwają wykwalifikowani ratownicy.

  • Uważajmy na zdradliwe dno – nieznane zbiorniki i dzikie akweny (szczególnie pożwirowe) kryją w sobie podwodne uskoki, zamulenia i gwałtowne spadki głębokości.

  • Nigdy nie wchodźmy do wody po alkoholu! Promile odbierają krytycyzm, sprawność fizyczną i właściwe ocenienie zagrożenia.

  • Sprawujmy stały nadzór nad dziećmi – wystarczy chwila odwrócenia wzroku, by doszło do tragedii.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/08/2026 20:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości