Reklama

O KROK OD PIEKŁA W SIEDLCACH! Pijany 65-latek chciał wysadzić blok. Bohater w mundurze rzucił się na zapalniczkę! (WIDEO)

To była absolutna walka z czasem, w której stawką było życie kilkudziesięciu niewinnych ludzi! W Siedlcach (woj. mazowieckie) doszłoby do gigantycznej tragedii i zamiany wielorodzinnego bloku w gruzowisko, gdyby nie zimna krew i niesamowita odwaga patrolowców. Pijany 65-latek odkręcił butlę z gazem i wznosił w górę zapalniczkę. Od eksplozji dzieliły ich ułamki sekund!

 

Sobotnie popołudnie, 8 sierpnia, miało być dla mieszkańców trzypiętrowego bloku w Siedlcach spokojnym czasem odpoczynku. Około godziny 15:30 sielankę przerwał jednak brutalny domowy konflikt. 46-letnia kobieta uciekła z mieszkania przed agresywnym, zamroczonym alkoholem mężem. Gdy chciała wrócić, drzwi były już zaryglowane od środka.

Przerażona żona natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. Na miejsce błyskawicznie przyjechali policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego KMP w Siedlcach. Zaczął się wyścig z czasem.

Reklama

Awantura zmieniła się w śmiertelną pułapkę

Mundurowi próbowali polubownie przekonać 65-latka, by otworzył drzwi. Ten jednak był głuchy na prośby. Zza zamkniętych drzwi nagle padły słowa, od których wszystkim zamarła krew w żyłach: desperat zagroził, że odkręci gaz i wysadzi cały budynek w powietrze!

Sytuacja stała się śmiertelnie poważna. Na miejsce natychmiast wezwano Państwową Straż Pożarną. Strażacy i policjanci rozpoczęli natychmiastową ewakuację. W popłochu, w eskorcie służb, budynek musiało opuścić aż 38 mieszkańców. Ludzie drżeli o własne życie i dorobek całego życia, patrząc na okna bloku.

Reklama

Zapach śmierci i kliknięcie zapalniczki

Nie było ani chwili do stracenia. Zza drzwi nie dochodziły żadne sygnały opamiętania, dlatego zapadła decyzja o siłowym wejściu do środka. Gdy wyważone drzwi uderzyły o ścianę, policjantów uderzył gęsty, ostry i dławiący zapach ulatniającego się gazu.

Wewnątrz mieszkania stał 65-letni mężczyzna. W odkręconej butli gazowej syczała śmiertelna pułapka, a w ręku desperata błyszczała zapalniczka. Mężczyzna próbował ją uruchomić na oczach wchodzących funkcjonariuszy! W nasyconym gazem pomieszczeniu wystarczyłaby jedna, najmniejsza iskra, by doszło do potężnej eksplozji, która zrównałaby piętra z ziemią i zabiła wszystkich w środku.

Reklama

Bohaterowie w mundurach ryzykowali wszystkim

W takich momentach decydują ułamki sekund. Policjant nie wahał się ani chwili. Wiedząc, że sam może za moment zginąć w płomieniach, skoczył w stronę szaleńca, obezwładnił go i wyrwał mu z dłoni źródło ognia!

Gdyby nie ta natychmiastowa reakcja, w Siedlcach doszłoby do gigantycznej katastrofy. Agresor został odciągnięty od butli, zabezpieczony i w asyście policji przewieziony karetką pogotowia do szpitala.

Mieszkańcy bloku mogą mówić o ogromnym szczęściu i zawdzięczają życie ludziom, którzy bez wahania weszli w sam środek śmiertelnego zagrożenia. Gdy inni uciekali z budynku, oni wbiegli do środka, by ratować obcych ludzi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/08/2026 10:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości