Radni chcą ścieżki pieszo rowerowej na ul. Zimna Woda w Łukowie. Projekt blokuje własność powiatu, potrzebne porozumienie i autobus.
Łuków, czerwiec 2026 | czas czytania: 4 min
Latem ulica Zimna Woda zamienia się w deptak. Rodziny z dziećmi, seniorzy, rowerzyści — wszyscy zmierzają do kompleksów rekreacyjnych Zimna Woda i Amonit w Klimkach. Problem w tym, że chodnika tam nie ma. Jest jezdnia. I samochody, które jadą. Radny Miejski Sławomir Smolak i Radna Gminna Elżbieta Durka powiedzieli dość. Złożyli wspólną interpelację — miasto i gmina razem, co w Łukowie nie zdarza się codziennie. Żądają natychmiastowego zaprojektowania i budowy ciągu pieszo-rowerowego od ronda przy ulicy Wypoczynkowej aż do Ławek.
Wyobraź sobie: niedzielne południe, upał, droga do jeziora. Mama pcha wózek. Dziecko na rowerku jedzie obok. Za nimi samochód. Pobocza nie ma. Miejsca nie ma. Jest strach. To nie jest scenariusz. To jest każdy letni weekend na ulicy Zimna Woda. Radni piszą o śmiertelnym niebezpieczeństwie — i nie przesadzają. Odcinek, który w sezonie przeżywa oblężenie, nie ma żadnej infrastruktury dla niezmotoryzowanych. Żadnej.
Odpowiedź Burmistrza Piotra Płudowskiego jest uczciwa — i dlatego bolesna. Projekt ścieżki pieszo-rowerowej mógłby trafić pod unijne finansowanie w ramach programu Zielone Drogi, wpisanego w Strategię Rozwoju Łukowskiego Obszaru Funkcjonalnego. Brzmi dobrze. Jest jeden problem: ulica Zimna Woda należy do Powiatu Łukowskiego. A powiat nie jest stroną porozumienia, które ten program realizuje. Efekt? Projekt formalnie nie istnieje. Utknął zanim ruszył.
Burmistrz nie zamknął drzwi. Zadeklarował analizę możliwości trójstronnego porozumienia: Miasto — Gmina — Powiat. To jedyna droga, żeby odblokować projekt i ruszyć z budową. Teraz piłka jest po stronie Starostwa Powiatowego. Radni liczą na solidarność — powiat regularnie korzysta z finansowego wsparcia mniejszych samorządów. Teraz czas na rewanż. Pytanie jest proste: czy Starostwo dołączy do porozumienia, czy zostawi mieszkańców Zimnej Wody i Ławek na jezdni kolejne lata?
Przy okazji interpelacji radni upomnieli się o jeszcze jedną rzecz. Chcą całorocznego rozszerzenia linii autobusowej w rejon Zimnej Wody i Klimek. Bez autobusu i bez chodnika okolica jest odcięta — szczególnie dla tych, którzy nie mają samochodu. Wykluczenie komunikacyjne to nie slogan z raportu. To konkretna babcia, która latem nie dojedzie do wnuków nad jezioro. Bo autobus nie jedzie, a jezdnią się boi iść.
Projekt czeka na decyzję Starostwa. Mieszkańcy czekają na chodnik. Samochody nie czekają na nikogo.
Sezon letni już trwa. Każdy weekend bez ścieżki to kolejne tygodnie chodzenia jezdnią. Każdy tydzień negocjacji między urzędami to kolejne rodziny, które ryzykują na tym odcinku. Porozumienie Miasto-Gmina-Powiat jest możliwe. Pytanie czy możliwe jest też szybko,
ZOBACZ: Dzień Dziecka w Łukowie przemienił parking w kolorowe miasteczko zabaw (DUŻO ZDJĘĆ)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajna inicjatywa tylko mam jedno skromne pytanie do Pani radnej Elżbiety Durka, jak to możliwe, że gdy pełniła Pani funkcję sołtys i radnej gminnej jednocześnie to oświetlenie przy drodze powiatowej zostało sfinansowanie z funduszu sołeckiego naszej miejscowości czyli Ławek. Pytanie moje jest podyktowane powyższym artykułem w którym stwierdzono, że inwestycja nie może zostać zrealizowana bo jest wyłączona z powodu statutu drogi. A kolejna sprawa jak wieś może finansować drogi powiatowe.
Bardzo fajna inicjatywa tylko mam jedno skromne pytanie do Pani radnej Elżbiety Durka, jak to możliwe, że gdy pełniła Pani funkcję sołtys i radnej gminnej jednocześnie to oświetlenie przy drodze powiatowej zostało sfinansowanie z funduszu sołeckiego naszej miejscowości czyli Ławek. Pytanie moje jest podyktowane powyższym artykułem w którym stwierdzono, że inwestycja nie może zostać zrealizowana bo jest wyłączona z powodu statutu drogi. A kolejna sprawa jak wieś może finansować drogi powiatowe.