Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Łuków, w punkcie wolne wnioski, głos zabrał radny Maciej Kazana, zwracając uwagę na narastający problem w rejonie ulicy Konarskiego i Reja.
— „Mieszkańcy zaczęli się skarżyć. Po obfitych opadach deszczu od Konarskiego do Reja płynie rzeka. Studzienka na Konarskiego nie nadąża z odbiorem wody” — mówił radny. — „Co gorsza, nawet gdy jest sucho, woda wciąż się tam przelewa. Ludzie muszą co jakiś czas odnawiać ogrodzenia, malować. Asfalt również się deformuje, bo auta stoją przy często zamkniętym przejeździe kolejowym”.
Do sprawy odniósł się Marcin Bernat, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Łukowie:
— „Temat jest znany. To efekt przyłączenia do naszej kanalizacji deszczowej pomp z terenów PKP. W razie potrzeby kolejarze mogą te pompy wyłączać, ale nie rozwiązuje to problemu. Obecnie ustalamy, na jakiej zasadzie ta instalacja została w ogóle podłączona. Czy jest to w ogóle sformalizowane?” — tłumaczył.
Z kolei Andrzej Skwarek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Łukowie, przypomniał, że problem z drożnością tych kanałów był już wcześniej diagnozowany:
— „Jak pamiętam, chyba dwa lata temu było spotkanie i sprawdzono drożność kanałów na ulicy Konarskiego — wtedy sytuacja się poprawiła. Być może teraz też jest jakiś problem. Mieliśmy spotkanie z kolejarzami. Może trzeba znów sprawdzić drożność, może coś się zatkało albo jest awaria” — sugerował.
Choć temat nie jest nowy, brak jest konkretów co do planowanych działań czy inwestycji. ZDM analizuje sytuację, jednak na dziś mieszkańcy nadal mierzą się z codziennymi utrudnieniami — wodą podchodzącą pod posesje i zniszczoną nawierzchnią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Coś na ulicy powiatowej się ostatnio dużo dzieje. Zatrute drzewo, woda. Przypadek?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Coś na ulicy powiatowej się ostatnio dużo dzieje. Zatrute drzewo, woda. Przypadek?